Znajdziesz tu notatki z mojego życia w Italii. Dowiesz się, jak poznaję Włochy podczas wędrówek po jej ziemi oraz
w kontakcie z kulturą, literaturą i z wszystkim co włoskie. Opisuję swoje wrażenia z podróży bliższych i dalszych.
Piszę o tym co mnie zaciekawiło, zatrzymało uwagę, skłoniło do refleksji. Zapraszam.

poniedziałek, 15 lutego 2010

Wielka Parada Wozów Karnawałowych w Weronie



Niczym konfetti sypią się propozycje różnorodnych rozrywek w ostatnie dni karnawału i zapraszają do udziału w zabawach wszelakich.

W ostatni karnawałowy piątek w Weronie zaczyna się Sfilata di Carri Allegorici.

Wielka Parada Wozów Karnawałowych to spektakularny przejazd kolorowych platform z roztańczonymi przebierańcami i tancerzami. Tradycyjnie każda dzielnica w mieście przygotowuje własny wehikuł o oryginalnej kolorystyce i tematyce nawiązującej do świata baśni, kina, polityki. Gigantycznych rozmiarów konstrukcje prześcigają się w rozmiarach. Wśród monstrualnych kukieł, rozpoznać można karykaturalne podobizny postaci z pierwszych stron gazet, celebrytów, gwiazdy filmu i osobistości życia publicznego.



Olbrzymie kukły wykonane są z papieru tzw. cartapesta.

Nakładem pracy wielu ludzi, tony makulatury zamienione  zostają  w twórcze projekty. Przez okrągły  rok pracują  nad ich wykonaniem zawodowcy carristi; kawałki papieru klei się warstwami na przygotowanych wcześniej stelażach. W dniu parady długi korowód kolorowych wozów, jak serpentyną oplata miasto, pochód roztańczonych  i rozbawionych przebierańców zmierza na Piazza Bra.

Na czele dostojnych  postaci w historycznych strojach kroczy Papa del Gnocco, który zgodnie ze zwyczajem częstuje wszystkich kluskami przypominającymi polskie kopytka. Za Kluskowym Papieżem podążają pary królewskie w koronach i bogatych szatach, rycerze i damy dworu, giermkowie i paziowie, dostojnicy królewscy w żabotach, książęta w kapeluszach z pióropuszami.


                                              kluskowy król i jego świta

Popisują się układami  choreograficznymi  tamburmajorki,   umiejętnie żonglujące batutami  budzą podziw wśród męskiej części publiczności podobnie, jak czirliderki  energicznie potrząsające pomponami w rytm głośnej muzyki.

Dzieci zaciekawia głośny przemarsz grupy werblistów i popisy tamburmajorów w rzucaniu buławami;  wyrzucane  wysoko w powietrze kije  kreślą przedziwne ewolucje. Barwnie przedstawiają się grupy etniczne z różnych stron świata w rodzimych strojach ludowych. Śmiechem witana jest grupa mężczyzn przebrana za  gospodynie domowe z karykaturalnie  wyolbrzymionymi kobiecymi kształtami.

Ciekawe zwyczaje karnawałowe mają Włosi, możemy im tylko pozazdrościć  barwnych korowodów, parad i tańców. Polskie srogie zimy nie pozwalają na takie karnawałowe szaleństwa pod gołym niebem, ale niech nam zazdroszczą Włosi kuligów z pochodniami, muzyką i saniami zaprzężonymi w konie. Co kraj to obyczaj!










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz