Znajdziesz tu notatki z mojego życia w Italii. Dowiesz się, jak poznaję Włochy podczas wędrówek oraz w kontakcie z kulturą, literaturą i z wszystkim co włoskie. Opisuję swoje wrażenia z podróży bliższych i dalszych. Piszę o tym co mnie zaciekawiło, zatrzymało uwagę, skłoniło do refleksji. Zapraszam.

poniedziałek, 29 marca 2010

Kandyzowana skórka pomarańczowa w czekoladzie




Spakowałam  w słoiki  zapas  kandyzowanej skórki pomarańczowej.  Aromatyczna, bez konserwantów, doskonale nadaje się do przetworzenia. Ciasta, serniki, makowce, keksy z jej dodatkiem zyskują na smaku. Nie wyrzucam, gromadzę i przetwarzam skórkę na kilka sposobów. Kroję na drobne kawałeczki, suszę i dodaję  do herbaty, smażę w cukrze, zamykam w słoiczki i mam dodatek do ciasta.

Najlepszym rarytasem jest  kandyzowana skórka w czekoladzie. Nie ma bardziej wykwintnego deseru  do kawy. Przekonajcie się sami, polecam:-)




Składniki

6 pomarańczy dużych z grubą skórką
3 szklanki cukru
1/2 szklanki wody
400g czekolady

Wykonanie

Skórkę z pomarańczy dzielę na ćwiartki i następnie na długie paseczki. Nie zdejmuję białej części tzw. albedo, skórka  zachowuje mięsistość, choć wyczuwa się goryczkę. Następnie gotuję w wodzie przez 15 minut, odcedzam i czynność powtarzam.  
W rondelku rozpuszczam 3 szklanki cukru w pół szklanki wody. Wrzucam skórkę i gotuję na małym ogniu, bez przykrycia, przez około 45 minut, aż się zeszkli. Wyjmuję i układam paseczki na pergaminie, aż ostygną. Rozpuszczam czekoladę w gorącej kąpieli i obtaczam skórkę przy pomocy widelca lub  cienkiego patyczka i odkładam na pergamin do wyschnięcia. Po około 15 minutach skórka jest już gotowa do spożycia. Pycha:-)  


Upiekłam drożdżówkę z dodatkiem skórki pomarańczowej. Za długo trzymałam w piekarniku i wierzch ciasta trochę się przypiekł. W smaku była doskonała -maślano-pomarańczowa. Mniam:-)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz