Znajdziesz tu notatki z mojego życia w Italii. Dowiesz się, jak poznaję Włochy podczas wędrówek oraz w kontakcie z kulturą, literaturą i z wszystkim co włoskie. Opisuję swoje wrażenia z podróży bliższych i dalszych. Piszę o tym co mnie zaciekawiło, zatrzymało uwagę, skłoniło do refleksji. Zapraszam.

wtorek, 15 czerwca 2010

Kwiaty włoskiego lata.Oleandry i Gwiazda Jaśmin

                                                                   oleandry

Oleandry,  najpiękniejsza  kwiatowa ozdoba włoskiego lata

Zaczynają kwitnąć na początku czerwca i aż do późnej jesieni królują na kwiatowych kobiercach w  całej Italii. Uwodzą i zachwycają  kwiatami  najczęściej o czerwonych, różowych lub białych płatkach. W Polsce nie przetrzymują zimy nawet osłonięte przed  mrozem i  osiągają wielkość co najwyżej okazałej rośliny doniczkowej.  W Italii  latem rozrastają się do okazałych krzewów, a nawet małych drzewek.

Oleandry,  są najpiękniejszą kwiatową ozdobą lata we Włoszech. To one  sprawiają, że latem  Italia przypomina elegancki ogród.  W upalne gorące dni powietrze przesycone jest ich słodkim migdałowym zapachem.  





                                                                        oleandry


                                                                       oleandry


                                                               
                                                                              oleandry


Star Jasmine= Gwiazda Jaśmin

Dla Star Jasmine  lato nie jest tak łaskawe jak dla oleandrów. Rozkwita nagle na początku, w ciągu jednego dnia zielony żywopłot  obsypany zostaje deszczem drobnych, białych kwiatów w kształcie gwiazdek. Intensywna woń  wabi pszczoły i ptaki. Nie ma piękniejszego zapachu kojarzącego się z latem, upalnymi dniami i wakacjami. Niestety okres kwitnienia jaśminu gwiazdkowego  nie jest tak długi, jak u oleandrów.     


                  Star Jasmine (Gwiazda Jaśmin), którą pomyliłam z czeremchą

                               Na upalne czerwcowe dni najlepsze są wiśnie

W gorące dni lata, kwaśny smak wiśni doskonale gasi pragnienie i odświeża.
W Italii  wiśnie nie są tak doceniane smakowo, jak w Polsce. Włosi zdecydowanie preferują czereśnie, nad wiśnie, a bogate oferty handlowe proponują wiele ich odmian i gatunków.

Odpowiada mi  kwaśny smak wiśni. Kawałek ciasta wiśniowego  o słodko- kwaśnym smaku  poprawia nastrój  znakomicie. Sięgnęłam do  sprawdzonego, babcinego przepisu. Ciasto wyszło znakomite, była prawdziwie letnia uczta z pluciem pestek na odległość, he he he:-)  




Składniki
4 jaja
ok 3 szklanek mąki
1 szklanka cukru
kubek śmietany albo mleka
1/2 margaryny
2 łyżki oleju
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1cukier waniliowy
1 aromat cytrynowy

Wykonanie
Żółtka utrzeć z cukrem, dodać śmietanę na zmianę z mąką zmieszaną z  proszkiem do pieczenia i powoli wlewać rozpuszczony tłuszcz. Na końcu połączyć masę z ubitymi białkami. Ciasto powinno być dość  gęste. Owoce ułożyć na wierzchu ciasta. Wiśnie należy wydrążyć i nie ryzykować złamaniem zęba, choć ja tym razem ominęłam  ten  proceder :-) Piec ok 40 minut. Smacznego:-)


9 komentarzy:

  1. A w ilu stopniach się piecze ? ;]

    OdpowiedzUsuń
  2. Pieczemy ciasto w temperaturze 180 stopni.Smacznego. Bożena

    OdpowiedzUsuń
  3. witam serdecznie ,roślinka z drugich zdjęć to Star Jasmine nie czeremcha
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Agnieszko i Bożeno, dzięki Wam udało mi się w końcu zidentyfikować roślinkę, z którą kojarzą mi się Włochy i którą koniecznie chcę mieć w swoim ogrodzie. Zdecydowanie zgadzam się z Agnieszką, że to raczej Star Jasmine, bo po wpisaniu "czeremcha" w google pokazują się zupełnie inne kwiaty, nie te, które pamiętam z Włoch. Zupełnie inaczej ma się sprawa Star Jasmine. Bożeno, zazdroszczę życia we Włoszech...nie ma dla mnie piękniejszego kraju...niestety tylko na wakacje :(

      Usuń
  4. Agnieszko, nie będę polemizowała i upierała się przy swoim. Dla laika w dziedzinie biologii takiego jak ja, te piękne kwiaty do złudzenia przypominają czeremchę, ale nie jestem ignorantką i przyjmuję do wiadomości twoją uwagę. Zarówno czeremcha, jak i Star Jasmine tak samo pięknie pachną i pięknie wyglądają, tak więc pomyłka z mojej strony mam nadzieję zostanie mi przez czytelników wybaczona. Ciekawa jestem co ciebie zainteresowało na moim blogu, że do mnie zajrzałaś? Szkoda,że tylko wytknięcie pomyłki skłoniło cię do komentarza.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przetestuję na 100% w najbliższy weekend. Ciacho wygląda obłędnie, takiego właśnie przepisu szukałam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. coś co lubię:)wiśnie w cieście pieczesz z pestkami?

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiekne sa te kwaity, na pewno tez pieknie pachna! Rowniez ciasto wyglada wspaniale. Ja tez bardzo lubie takie ciasta i pieke je w podobny sposob.
    Masz racje, Bozenko, ze taki lekko kwasny smak na upaly jest znakomity!

    Serdecznie Cie pozdrawiam z Saarlandu, Bozenko:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oleandry są zachwycające, teraz już się przyzwyczaiłam do ich widoku i nie robią już na mnie takiego wrażenia, ale ciągle jestem pod ich czarownym urokiem. Tulipanowe pola zaprezentowane na twoim blogu zrobiły na mnie wrażenie.

      Usuń