Znajdziesz tu notatki z mojego życia w Italii. Dowiesz się, jak poznaję Włochy podczas wędrówek oraz w kontakcie z kulturą, literaturą i z wszystkim co włoskie. Opisuję swoje wrażenia z podróży bliższych i dalszych. Piszę o tym co mnie zaciekawiło, zatrzymało uwagę, skłoniło do refleksji. Zapraszam.

czwartek, 29 lipca 2010

W dolina rzeki Mincio . Wiejsko i sielsko



Trasa rowerowa w kierunku Pozzolo obfituje  w wiejskie krajobrazy. Wzgórza ustępują tu miejsca płaskim obszarom zagospodarowanym rolniczo. Wiosną i latem rolnicy na polach wykonują sezonowe prace polowe. Rozpylony w powietrzu pył i  wielkie bele sprasowanego siana przypominają o sianokosach. Na rozległych równinach Lombardii najczęściej uprawianą rośliną jest kukurydza. Zielony, kukurydziany las ciągnie się przez spory odcinek trasy rowerowej.



Okoliczne gospodarstwa rolne wykorzystują walory krajobrazu wiejskiego i świadczą usługi agroturystyczne: zapewniają noclegi, proponują jazdę konną, smaczne posiłki z produktów własnego wyrobu. Latem  ptactwo domowe  prezentuje się na przydrożnym wybiegu.Gęsi i kaczki taplają się w błocie, a wtórują im prosięta. Na pastwisku wypasają się krowy z cielętami i konie ze źrebiętami.


Wycieczka na wieś  wyostrzyła apetyt  na  proste i nieskomplikowane obiadowe danie: ziemniaki dukane, sałata ze szczypiorem, cukinie smażone na oliwie, mozzarella i pomidory. Pycha!

















3 komentarze:

  1. Jedzonko idealne na upał!

    Świetne te rowerowe wycieczki. Wiesz, prawie Cię widzę mknącą przez pola, czuję na policzkach słonko, a we włosach wiatr. Fajnie tak się "oderwać" od swojej codzienności.

    Twoje opisy i przepisy zaostrzają apetyt:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam takie sielskie widoczki! To dla mnie prawdziwy 'ladowacz' baterii ;)
    A jedzeniem z ostatniego zdjecia bardzo chetnie sie poczestuje :) Tym bardziej dzis, niedawno bowiem wrocilam z pracy, padam z glodu i zmeczenia a mam jeszcze przed soba kilka godzin sprawdzania i przygotowawanie zajec na moje zastepstwo :/

    Milego wieczoru zycze!

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham wieś. Wychowałam się na niej i to dzięki temu chyba mam taki dobry kontakt z naturą :)
    Takie widoki kojarzą się z totalną beztroską, jakby czas się zatrzymał, bez jakiegokolwiek stresu życia, jakie może dać wielkie miasto, mimo że to ostatnie też ma swoje uroki...

    OdpowiedzUsuń