Znajdziesz tu notatki z mojego życia w Italii. Dowiesz się, jak poznaję Włochy podczas wędrówek po jej ziemi oraz
w kontakcie z kulturą, literaturą i z wszystkim co włoskie. Opisuję swoje wrażenia z podróży bliższych i dalszych.
Piszę o tym co mnie zaciekawiło, zatrzymało uwagę, skłoniło do refleksji. Zapraszam.

poniedziałek, 23 maja 2011

MOTYL


Przedstawiam  mojego motyla i proszę nie poskąpcie mu odrobiny swojej uwagi.                 

Ten delikatny i kruchy owad ma przed sobą daleką podróż za ocean, aż do Houston. Jak  doleci będzie jednym z półtora miliona  ręcznie robionych motyli z całego świata na wystawie poświęconej dziecięcym ofiarom  Holokaustu. Przyczyniłam się do jego narodziny dziergając  wyrysowany wzór na szydełku. Otwieram dłonie  i wypuszczam motyla  w przyjazne niebo w ten słoneczny  majowy dzień.  Niech zaniesie moją modlitwę, światło i dobrą energię do muzemu w Houston na  wystawę poświęconą dziecięcym ofiarom Holokaustu. Mam nadzieję, że odnajdzie tam swoje miejsce, wzbudzi zainteresowanie i otoczony zostanie troską.

Więcej o tym wielkim wydarzeniu organizowanym w muzeum w Houston znajdziecie na blogu Bobe Majse  wystarczy kliknąć.

2 komentarze:

  1. Bożenko, motyl jest cudny! Nawet nie wiesz, jak Ci dziękuję i jak buzia mi się śmieje: do Ciebie i tego motyla.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny! Moja Babcia całe życie 'szydełkowała' więc wiem ile pracy, precyzji i cierpliwości potrzeba do stworzenia takiej serwety. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń