Znajdziesz tu notatki z mojego życia w Italii. Dowiesz się, jak poznaję Włochy podczas wędrówek oraz w kontakcie z kulturą, literaturą i z wszystkim co włoskie. Opisuję swoje wrażenia z podróży bliższych i dalszych. Piszę o tym co mnie zaciekawiło, zatrzymało uwagę, skłoniło do refleksji. Zapraszam.

poniedziałek, 29 lipca 2013

"Cztery pory pieśni nieustającej" Irene Conti.Podarunek



"Każdy człowiek może stać się
Wspaniałym cudotwórcą
Kiedy nie czeka na ten wielki cud
Tylko z małych cudów
Które zdarzają się codziennie
Potrafi uzbierać ten wielki."
Zapewniała w jednym ze swoich  wierszy współczesna nieżyjąca już poetka Irena  Conti di Mauro. Słowa te pokrzepiające dla człowieka,  uzmysławiają, że w życiu najważniejsze jest jego przeżywanie, a nie czekanie na cud. Każdy więc kto potrafi dostrzec i czynić rzeczy dobre w życiu,  może stać się, jak zechce "wspaniałym  cudotwórcą". Uznałam, że słowa te  mogą  być mottem przewodnim po bogatej  twórczości literackiej Ireny Conti di Mauro. Jednak to przypadek zdecydował, że zainteresowałam się  twórczością tej poetki.   

Irene Conti fot.via: www
Tomik włoskich wierszy Ireny Conti di Mauro pt. "Cztery pory pieśni nieustającej" podarowała mi
znajoma poetka -Małgosia, z którą spotykałam się na warsztatach literackich w Bydgoszczy. Podarunkiem tym  Małgosia wpisała się na zawsze w moją pamięć i serce. Wielką ma  uważność na ludzi Małgosia, wie jak sprawić radość i  ucieszyć drugiego człowieka. Należy do tej grupy ludzi "wspaniałych cudotwórców",  o których w przytoczonym fragmencie mówi Irena Conti. Małgosia  potrafi najmniejszemu wydarzeniu  nadać wymiar cudownego i  na pewno nie czeka na ten wielki. Nie jest  wykluczone, że obie panie- Irena i Małgosia dobrze się znały? Może wspólna ich sercom poezja spowodowała, że spotkały się  kiedyś w czaso- przestrzeni swojego życia?

Tomik "Cztery pory pieśni nieustającej" jest  dwujęzyczny włosko- polski, co bardzo mnie ucieszyło i zainteresowało. Wcześniej nie zetknęłam się z twórczością  poetki. Nazwisko- Conti di Mauro- sugerowało związek z Włochami , jednak imię- Irena- intrygowało i budziło ciekawość co do kraju pochodzenia. Za nim jednak zaczęłam szukać w necie informacji na temat autorki podarowanego mi tomiku,  poznałam jej wiersze. Znalzłam w nich miłość, pokorę, spokój, refleksję i tęsknotę człowieka za człowiekiem "... jedyne /nieustające/ źródło łez/ jest przecież/w drugim /człowieku". Jej poezja jest otwartą rozmową z drugim człowiekiem, współodczuwaniem jego losu.
"Cztery pory pieśni nieustającej" to  ostatni tom wierszy, który ukazał się nakładem wydawnictwa "Czytelnik" w 1998roku. Najpierw został wydany w języku włoskim i wyróżniony pierwszą Nagrodą Poetycką im.Elio Vittoriniego na Sycylii w 1997 roku. Tytuł wydania w języku włoskim to " Quattro stagioni del canto che dura..." Przekładu wierszy z włoskiego na polski  dokonywała sama autorka.We wstępie do tomiku  podkreśla znaczenie  autorskich  spotkań z ludźmi, które były dla niej  początkiem  wielu zaprzyjaźnień, które przetrwały i rodziły nowe, i są częścią  nieustającej pieśni z tytułu tomiku.

Wiersze  Ireny Conti di Mauro podziwiał ks. Jan Twardowski oraz cytował często  Jan Paweł II.
Wybrałam  z tomiku wiersz bez tytułu i  prezentuję go poniżej w jezyku polskim i włoskim.

Wbrew wszelkiej logice odnoszącej się do form konkretnych 
pustkę buduje się także przedmiotami 
Im więcej ich przybywa
tym ona staje się obszerniejsza-
ta pustka to w rzeczywistości 
ogromny depozyt gromadzenia

Każdy przedmiot
w swojej skończonej martwocie
chciwie okrada wyobraźnię
ogałaca drzewo życia
wypija wodę u źródeł

Nie wiadomo kiedy i w jaki sposób 
na taką giełdę przedmiotów trafiają zmęczone pasje
i wystudzone ideały 
układając się posłusznie 
w wygodne uprzedmiotowione  życie

Pustka uprzedmiotowiona 
to wielki fryzjer duszy
czesze ją starannie
aż do kompletnego wyłysienia... 

                           Irena Conti "Cztery pory pieśni nieustającej"


Contrariamente ad ogni logica
che si riferisce alle forme concrete
il vuoto si costruisce anche con gli oggetti
Piu cresce  il loro numero
piu esso si allarga
Un vuoto che in realta  e niente altro che
un grande deposito dell'accumulare

Ogni oggetto
nel suo definitivo torpore
deruba avidamente l'immaginazione
spoglia l'albero della vita
asciuga l'acqua alle fonti

Non si sa quando e come 
su tale borsa degli oggeti
finiscono le stanche passioni
e gli ideali freddati
componendosi obbedienti 
in una comodissima vita sazia di oggetti

Un vuoto costruito cosi
e come un grande parrucchiere dell'anima 
la pettina accuratamente
fino a renderla completamente calva...

                       Irena Conti "Cztery pory pieśni nieustającej"

Wiersze pani Ireny Conti podobnie, jak powyższy, zawierają treści krytyczne, zobowiazują  do refleksji i zwracają uwagę na wartości, którymi w życiu warto się kierować. Podarowany  mi przez Małgosię tomik poezji Ireny Conti  traktuję jako  dar pięknej twórczości, która uwrażliwia na to co jest częścią naszej codzienności  i poradza, jak "być człowiekiem".

Irena Conti di Mauro zmarła w 2009 roku w podwarszawskim Konstancinie. W pamięć ludzi wpisała się jako autorka pięknych wierszy, a  ci którzy ją  znali wspominają jako człowieka  o wielkim sercu. Dochody ze swoich tomików poezji  przeznaczała na budowę Europejskiego Centrum Przyjaźni Dziecięcej w  Świdnicy. Była wieloletnią członkinią Międzynarodowej  Kapituły Orderu Uśmiechu reprezentujęc w niej państwo włoskie. Poetka urodziła się w Warszawie, była żydowskiego pochodzenia i doświadczyła tragedii czasów wojny. Działała w Żydowskiej Organizacji Bojowej i ratowała ludzi od zagłady  z warszawskiego getta. Po wojnie należała do organizacji poszukującej zbrodniarzy hitlerowskich. W 1968 roku wyjechała do Włoch, gdzie poślubiła włoskiego dziennikarza, stąd jej  zwiazek z Włochami (chociaż gdzieś w necie znalazłam mylącą informację, że urodziła się na Sycylii). Irena Conti di Mauro za swoją działalność w zakresie zbliżania kultury włoskiej i polskiej uhonorowana została wieloma nagrodami i wyróżnieniami. W jesieni życia powróciła do Polski, pisała wiersze, działała na rzecz chorych dzieci w Świdnicy.

6 komentarzy:

  1. Jak to dobrze, że ktoś wymyślił... blogowanie! Dzięki takim kontaktom świat staje się szerokooo otwarty nie tylko geograficznie, ale i intelektualnie. Przyznaję się, że nie znałem Autorki. Przyjdzie chyba nadrobić zaległości. Zbyt głęboko siedzę w historii?

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się, że znalazłam w panu bratnią duszę:-) Blogowanie uważam za wielkie dobrodziejstwo współczesnych czasów. Dzielenie się wiedzą, pasjami z innymi wymaga samodyscypliny, czyli pracy nad samym sobą i to już pierwszy powód do zadowolenia dla blogera, kolejny to satysfakcja płynąca ze służenia swoją wiedzą innym. Nie jestem pewna,czy powody zadowolenia blogera wymieniłam w dobrej kolejności.

    OdpowiedzUsuń
  3. Irena Conti di Mauro - to Irena Gelblum. Właśnei ukazała się jej biografia pióra Remigiusza Grze "Wybór Ireny". POlecam...
    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och! to wspaniała wiadomość, bardzo się cieszę. Pani Irena Conti di Mauro jest autorką pięknych wierszy i dobrze się stało, że powstała jej biografia. Osoby, które znają jej twórczość teraz będą mogły bliżej poznać ich autorkę, dowiedzieć się o jej życiu. Podziękowania dla autora biografii pana Remigiusza ( nazwisko chyba urwane w części , tak myślę?). Proszę jeszcze o nazwę wydawnictwa, żebym wiedziała gdzie szukać książki. Ja tu, na swoim blogu, znalazłam skrawek miejsca dla zaprezentowania twórczości poetki i na swój sposób popularyzuję jej piękną poezję. Pozdrawiam

      Usuń
    2. Poszperałam w Necie i już wiem- książka Remigiusza Grzeli " Wybór Ireny" została wydana przez Dom Wydawniczy PWN, premiera książki miała miejsce w Warszawie w poniedziałek 20 października 2014r.. Jestem bardzo ciekawa tej książki.

      Usuń
  4. Brawl Stars only asks the player.

    OdpowiedzUsuń