Znajdziesz tu notatki z mojego życia w Italii. Dowiesz się, jak poznaję Włochy podczas wędrówek po jej ziemi oraz
w kontakcie z kulturą, literaturą i z wszystkim co włoskie. Opisuję swoje wrażenia z podróży bliższych i dalszych.
Piszę o tym co mnie zaciekawiło, zatrzymało uwagę, skłoniło do refleksji. Zapraszam.

niedziela, 27 kwietnia 2014

Sotto il Monte - włoskie Wadowice

 Sotto il  Monte miasteczko  położone  niecałe 19 kilometrów od lotniska w Bergamo, rozsławione  niczym polskie Wadowice  dzięki jednej postaci stąd się wywodzącej nazywanej "Papa Buono - Dobry  Papież".

Niewiele wiedziałam o życiu Angelo Giuseppe Roncalli,  który  wybrany na Stolicę Piotrową 27 października 1958 roku  przybrał imię Jan XXIII. I nadal by tak było, gdybym nie odwiedziła Sotto il Monte.


(źródło)
Sotto il Monto  ( dos. Pod Górą) to maleńkie borgo, cel  tysięcy  pielgrzymów  i turystów pragnących  poznać miejsce urodzenia  człowieka, który razem z  błogosławionym Janem Pawłem II  w niedzielę 27 kwietnia 2014 roku na uroczystości kanonizacyjnej w Rzymie, zostanie ogłoszony świętym kościoła katolickiego.
Pewnej marcowej niedzieli Sotto il Monte stało się i naszym celem podróży.

Dzień był  deszczowy, pochmurny  i pogoda nie sprzyjała wycieczkom. Odwieźliśmy syna  i wnuka na lotnisko Orio al Serio w Bergamo  i nie chciało nam się  wracać do pustego domu. Lało jak z cebra, że  wycieraczki nie nadążały zbierać wody z szyb. Dwa razy  zjeżdżaliśmy z drogi na pobocze zastanawiając się, czy w taką ulewę sensowne jest  kontynuowanie podróży do Sotto il Monte. Jakiś wewnętrzny głos mówił mi jednak, żeby nie rezygnować z planów. Mimo, iż wyglądało na oberwanie chmury,  przemierzaliśmy  dalsze kilometry  naszym  autem  niczym  amfibią.  

Zastanawiałam się,  jakie podobieństwa łączą tych dwóch błogosławionych  papieży, którzy w niedzielę zostaną ogłoszeni świętymi?  Który z nich miał  większe zasługi w swoim duszpasterstwie,  czym wyróżniały się  ich  pontyfikaty? 
Chciałam  dociec, jak to było z Janem XXIII, który na Stolicy Piotrowej zasiadł w wieku 77 lat  i którego nie pamiętam, bo zmarł w 1963 roku, kiedy miałam pięć lat. Czym zasłynął w świecie, że  nazywano go "Papa Buono"?

Trudno w to uwierzyć, ale kiedy  docieramy do Sotto il Monte niespodziewanie przejaśnia się i deszcz  ustaje, jakby siły wyższe miały w tym swój udział. Obok parkingu odnajdujemy biuro turystyczne, otrzymujemy  potrzebne informacje i foldery. Miasteczko  szczyci się  Wielkim Ziomkiem,  jest tu teraz wiele sklepów z pamiątkami, kramów, barów i restauracji. Na wzgórzu,  wielka fotografia z  ciepło  uśmiechającym się " Papa Buono" wita przyjezdnych.

(źródło)

(źródło)
Dom rodzinny Angelo Giuseppe Roncalli  odnajdujemy na małej uliczce.  Łukowatym przejściem przechodzimy  wprost na  dziedziniec z gospodarskimi zabudowaniami. Drewnianymi, trzeszczącymi ze starości schodami wchodzimy pojedynczo  na piętro. Wśród pomieszczeń  odnajdujemy małą izbę z oknem i stropem podpieranym belkami,  w której przyszedł na świat Angelo Giuseppe Roncalli . Miejsce wzrusza  ubóstwem,  wstrząsa skromnością i prostotą. Są tu przedmioty pamiętające rodziców,  ich fotografie, komoda i stara skrzynia. W pokoju sióstr obok fotografii licznego rodzeństwa i innych przedmiotów w gablotach cztery sutanny pokazują drogę,  jaką przeszedł od prostego księdza, biskupa, kardynała i papieża. To wszystko wprawia w zadumę nad losem papieża, który nie wstydził się swojego pochodzenia i biedy, w której się wychował i wyrósł. W tym ubogim chłopskim domu wzrastał razem z  rodzeństwem. W podwórzu ustawiony jest dwukołowy wóz, którym posługiwał się sam Angelo Giuseppe pracując w polu.  Z  domu - muzeum przejście prowadzi do kaplicy i zabudowań Seminarium Maryjnego. Stoi tu pomnik Dobrego Papieża naturalnych rozmiarów wykonany  z brązu. Przybyli chętnie tu wykonują sobie pamiątkowe zdjęcia.

















                                                                   (źródło)
Niestety  tym razem nie zabrałam aparatu, a zamieszczone zdjęcia  wybrałam z internetu (podaję źródło). Trudno mi wytłumaczyć, dlaczego nie pomyślałam o posłużeniu się komórką. Może nic nie miało rozpraszać mojej uwagi i miałam skupić się na przeżywaniu swojej tam obecności.  Chcę wrócić do Sotto il Monte, bo to miejsce serdeczne i wzruszające. 

Jan XXIII  zreformował i otworzył  kościół na świat i  ludzi  niezależnie od ich poglądów społecznych i politycznych, ale chcących żyć w pokoju i zgodzie. Jego pontyfikat uwieńczony został encykliką PACE IN TERRIS - O POKÓJ NA ZIEMI z dnia 11 kwietnia 1963 roku.  Na 53 dni przed śmiercią podpisał ten wspaniały hymn na cześć pokoju i nikt nie spodziewał się, że zwoła II Sobór Watykański. Na Soborze  Jan XXXIII spotkał się po raz pierwszy z młodym  polskim biskupem Karolem Wojtyła. W  kwietniu 1981r. Karol Wojtyła już jako Jan Paweł II odwiedził  Sotto il Monte i podobnie, jak teraz przed kanonizacją,  pełno tu  fotografii obu papieży na pocztówkach i plakatach.

7 komentarzy:

  1. Świat, jak z bajki. Mam wrażenie,że zaraz wyskoczy zza rogu Pinokio?
    Czy można by było na Facebooku wykorzystać zdjęcia z domu św. Jana XXIII? Oczywiście z informacje o Twoim autorstwie i zgodzie na ich publikacje?

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeśli możesz udostępnij na swoim Facebooku. Zawsze więcej osób przybliży sobie św. Jana XXIII.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety akurat ten tekst z ilustrowałam zdjęciami nie mojego autorstwa ( pod każdym zdjęciem podaję źródło skąd wzięłam zdjęcie). Wczoraj w nocy pisałam ten tekst i bardzo spieszyłam się z opublikowaniem, więc może nie zbyt wyraźnie to zaznaczyłam. Wtedy podczas mojego pobytu w Sotto il Monte nie miałam aparatu i zupełnie nie pomyślałam, żeby posłużyć się komórką, tłumaczę to sobie, że tak miało być, miałam się skupić na przeżywaniu obecności w tym niezwykłym miejscu i nic nie miało rozpraszać mojej uwagi, mam tam jeszcze wrócić i zrobić fotoreportaż. Opublikowałam post na Facebooku wiem, że jest wielu Polaków poszukujących ciekawych miejsc we Włoszech do pielgrzymowania, Sotto il Monte na pewno do takich należy.

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno. Szkoda. Pozdrawiam z zadeszczonej Bydgoszczy.

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Cóż, akurat w tym poście zdjęcia nie są mojego autorstwa, ale cieszę się, że to one spowodowały, że wyszedłeś z czytelniczego cienia. Pozdrawiam.

      Usuń