Znajdziesz tu notatki z mojego życia w Italii. Dowiesz się, jak poznaję Włochy podczas wędrówek po jej ziemi oraz
w kontakcie z kulturą, literaturą i z wszystkim co włoskie. Opisuję swoje wrażenia z podróży bliższych i dalszych.
Piszę o tym co mnie zaciekawiło, zatrzymało uwagę, skłoniło do refleksji. Zapraszam.

czwartek, 22 maja 2014

Bosco della Fontana w Marmirolo


Vicenco I Gonzaga to bodaj ostatnia barwna postać jednego z najbogatszych i najbardziej wpływowych rodów włoskiego renesansu panującego przez trzy stulecia w Mantui. Duca Vicenco prowadził wystawne i nieskrępowane życie, miał słabość do koni i zamiłowanie do polowań.
Niedaleko  Mantui, w miejscowości Marmirolo znajduje się Bosco della Fontana- ulubiony teren polowań księcia Vincenco. Wśród rozległych pól, płaskiej jak stół Niziny Padańskiej, ten okazały zespół drzew i zieleni jest czymś wyjątkowym. Bosco della Fontana stanowi ostatni relikt naturalnych terenów leśnych typowych dla doliny Padu. Zajmuje obszar 233 hektarów , w tym 85% parku zajmują drzewa: dęby i graby oraz gęste zarośla krzewiny leszczyny, derenia, głogu i bzu, pozostała część to łąki i mokradła.

Bosco della Fontana obejmuje część terenu, który zachował się z większego obszaru leśnego należącego do Gonzagów aż do 1600 roku. Potem, z każdym rokiem park – las podupadał i niszczał zaniedbany, aż do 1921 roku, kiedy to uznany za Pomnik Narodowy został oddany pod opiekę   włoskiego leśnictwa państwowego. W 1976 roku obszar objęto ochroną i utworzono Rezerwat Przyrody.
Mając prawie pod nosem to interesujące miejsce, byłoby ignorancją z naszej strony nie poznać jego osobliwości. W miniony, bardzo pogodny weekend maja udaliśmy się na spotkanie z Bosco della Fontana. Jadąc trasą w kierunku Mantui, trzeba bardzo uważać, żeby nie przejechać zadrzewionej alei prowadzącej do parku. Wstęp okazał się wolny, a  otwarta brama gościnnie zapraszała  do środka. Długa, zadrzewiona aleja zaprowadza do centralnego miejsca parku – Pałacu Myśliwskiego. Wzniesiony w 1500 r. palazzino przypomina rustykalny zamek z okazałą loggią ozdobioną freskami ze scenami polowań. Barwne malunki ścienne oglądamy  zza ogrodzenia.
Za to za palazzino odnajdujemy nieczynną  fontannę. Wykonana z czerwonego kamienia osadowego, w kształcie czteropłatkowego kwiata, nie zachwyca już tak jak  kiedyś, ale nadal zaciekawia i porusza wyobraźnię; to od niej wziął nazwę park- Bosco della Fontana.
W kilku miejscach  parku odnajdujemy drewniane konstrukcje przypominające ule. Napis Attenzione! Pungo!!! informuje,  aby zachować ostrożność  przed  ukłuciami pszczół.

W pobliżu  palazzino  zagospodarowano miejsca na piknik, zajadając kanapki można jednocześnie być uczestnikiem ptasiego koncertu. Na terenie rezerwatu gniazduje bowiem wiele gatunków ptactwa. Trzeba mieć jednak ucho i oko ornitologa, żeby rozpoznać ptactwo po trelach i wśród chaszczy wypatrzeć kanie czarną, strzyżyka, kowalika czy rudzika. Przemierzamy niespiesznie liczne ścieżki, zatrzymujemy się przy tablicach z informacjami na temat fauny i flory rezerwatu.
Napotykamy liczne powalone drzewa, częściowo spróchniałe i zmurszałe,  będące siedliskiem organizmów saproksylicznych. Bezkręgowce żyjące w martwym drewnie mają duże znaczenie ekologiczne dla zachowania niezmienionej biosfery parku i stanowią ważną części badawczą rezerwatu. Wolę podziwiać żywe drzewa; raz po raz spoglądam w górę, wzrok szybuje miedzy korony strzelistych drzew. Na tle błękitu nieba rozłożyste konary, gałęzie i liście utkały swoisty ażur, przeziera przez nie  słoneczne światło i rzuca refleksy na ścieżkę.
            

 



4 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Nie pisałam o tym, ale Bosco delle Fontana przypomina fragmentami park w Ostromecku. Na pewno znasz to urocze miejsce pod Bydgoszczą. A zdjęcia - starałam się nimi oddać atmosferę tajemniczości panującą w tym starym parku- lesie należącym kiedyś do Gonzagów. Pozdrawiam.

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak mogę nie znać Ostromecka! Dlaczego nic na jego temat nie ma jeszcze na moim blogu? Duże niedopatrzenie. Pozdrawiam z Bydgoszczy.

    OdpowiedzUsuń