Znajdziesz tu notatki z mojego życia w Italii. Dowiesz się, jak poznaję Włochy podczas wędrówek po jej ziemi oraz
w kontakcie z kulturą, literaturą i z wszystkim co włoskie. Opisuję swoje wrażenia z podróży bliższych i dalszych.
Piszę o tym co mnie zaciekawiło, zatrzymało uwagę, skłoniło do refleksji. Zapraszam.

poniedziałek, 26 maja 2014

Dmuchawiec i konik polny




"Nie pomny jutra,
płochy i swawolny..."
w przydrożnym  dmuchawcu
zamieszkał  konik polny.

Wygrzewa się na słońcu
skoczek zielony
i tylko mu w głowie
 tymbale tony.

Wiatr dmuchawcem poruszył
odleciały  spadochrony,
a konik  natchniony
 gra dalej  tymbale tony.



Fotki  zrobione moją komórką, więc jako zdjęcia makro są do kitu.
Na spacerze, zaskoczył mnie widok konika polnego ukrytego wśród spadochronów dmuchawca. No i jak tu nie zrobić fotki, kiedy motyw ciekawy?
Słowom uroku  za bardzo dać nie umiem i początek tekstu od Jean de La Fontaina zaczerpnęłam, ale  krztynę od siebie też dorzuciłam.

Uzupełniam wpis:

Piscialetto - to włoska nazwa dmuchawca, na moje  trochę obraźliwa, bo  dosłownie oznacza  moczenie nocne, albo w wolnym tłumaczeniu "nocny popuszczacz". Trudno mi wytłumaczyć dlaczego, może z uwagi na działanie moczopędne mniszka lekarskiego, a może żółte kwiaty mlecza kolorem przypominające dziecięce siuśki? 



2 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Nie mogłam obojętnie przejść dalej, chwila wydał mi się warta utrwalenia. Pozdrawiam.

      Usuń