Znajdziesz tu notatki z mojego życia w Italii. Dowiesz się, jak poznaję Włochy podczas wędrówek oraz w kontakcie z kulturą, literaturą i z wszystkim co włoskie. Opisuję swoje wrażenia z podróży bliższych i dalszych. Piszę o tym co mnie zaciekawiło, zatrzymało uwagę, skłoniło do refleksji. Zapraszam.

wtorek, 21 października 2014

Valeggio Veste Il Vintage. Stara bizuteria. Część-2

 
 
To mój drugi wpis o modowym wydarzeniu Valeggio Veste Il Vintage. Wcześniej  pisałam o tym( tutaj- klik) i dużo wcześniej w 2009r.( tutaj- klik). Przypomnę tylko, że  wydarzenie odnosi się do mody i rzeczy z ubiegłych dekad. Istniejący w modzie styl Vintage  łączący stare z nowym. Vintage to koło ratunkowe dla  przedmiotów z minionych epok, które reanimowane przeżywają drugą młodość, na powrót stając się modne, poszukiwane i cenione. Dziś  wpis o  starej biżuterii.
 
 



W tym roku na Valeggio Veste Il Vintage  najwięcej było ekspozycji z biżuterią i gdyby sugerować się ich liczbą, to można by pomyśleć, że  watro zainwestować w kolekcjonowanie jubilerskich  precjozów.  Wśród  stoisk z  markowymi, sygnowanymi wyrobami i takie  z bazarowymi świecidełkami, choć w mniejszości. Stara biżuteria ma swoją wartość, nie  znam się na tym,  a przy wyborze zdaję się  jedynie na  własne wyczucie estetyki, wymiękam  jednak przy gablotach  z  babcinymi broszkami z kuferka.





Wartościowe klejnoty, najbardziej poszukiwanych marek Faberge, czy Cartiera  to dziś już rzadkość. Odnajduję  jednak stoisko ze sztuczną  biżuterią cenionej firmy Trifari. Wyroby  tej firmy słyną z ponadczasowej elegancji, a unikatowe  broszki potrafią kosztować majątek. Nieopodal  hipnotyzują wzory luksusowej biżuterii  Coro. Firma jubilerska, sięgająca korzeniami do Ameryki roku 1901, prezentowana jest tu poszukiwanymi wyrobami  kolekcji Duettes Coro- podwójne ptaki, podwójne motyle, motywy kwiatowe to cacuszka sztuki jubilerskiej.
Gdzie indziej, już nie tak wytworne,  wyroby  utrzymane w stylistyce  art. deco - broszki, klipsy o geometrycznych kształtach i czarno- białej kombinacji kolorów, bransolety, jak ciężkie obręcze, wzorowane na prymitywnym wzornictwie afrykańskim. Popatrzcie sami na te cudeńka jubilerskiej sztuki, które ho visto con miei propri occhi.

            









 

2 komentarze:

  1. Bardzo ciekawy wpis - te broszki, które pokazujesz na zdjęciach są cudowne, chętnie bym dołączyła kilka z nich do kolekcji ;) Też niedawno pisałam o biżuterii w stylu vintage, zapraszam do mnie i pozdrawiam :)
    http://netstylistka.blogspot.com/2015/06/stara-broszka-w-stylu-vintage.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Budująca to dla mnie ocena i dziękuję. Akurat napracowałam się przy tym wpisie i sporo naszperałam w necie, aby wiedzy z dziedziny jubilerskiej zaczerpnąć, tym bardziej chętnie odwiedzę Twoją stronę.

      Usuń