Znajdziesz tu notatki z mojego życia w Italii. Dowiesz się, jak poznaję Włochy podczas wędrówek po jej ziemi oraz
w kontakcie z kulturą, literaturą i z wszystkim co włoskie. Opisuję swoje wrażenia z podróży bliższych i dalszych.
Piszę o tym co mnie zaciekawiło, zatrzymało uwagę, skłoniło do refleksji. Zapraszam.

poniedziałek, 29 grudnia 2014

Dolina fiume Mincio w zimowej szacie


Po sobotnich opadach zostały tylko śniegowe łaty i brudne kałuże. A tak  było pięknie...  najpiękniej kiedy z nieba sypały cicho śniegowe koty i w parę godzin  biel okryła  wszystko.
Zostały jedynie wrażenia po spacerze; Najmniejszego wiatru, wokół cisza i wszechogarniająca biel, śniegowy puch lądujący na nosie i policzkach, ślady stóp odciśnięte na czystym śniegu.



Wczoraj utrwaliłam na fotkach to, co zostało z zimowego krajobrazu. W dolinie fiume Mincio śnieg topniał i zamieniał się w gródki lodu. Zmarznięte krople błyszczały, niczym kryształki, pomiędzy czarnymi owocami czeremchy, a lodowe sopelki ozdobiły gałązki dzikiej róży  . Spomiędzy zmarzliny śniegu przebijały się, prezentując swoją urodę, złociste kwiaty Mahonii.      Stare mury Ponte Visconteo okrywały resztki śniegu. Na skutek różnicy temperatur woda w rzece  parowała i nad doliną unosiła się szara  mgiełka. Krajobraz osnuty był mgłą, na polach szarość mieszała się z bielą, a niebo spowite było różem. Trzeba  było mocno wytężać  wzrok, żeby dostrzec z daleka obrysy Castello Scaligero.













4 komentarze:

  1. Niesamowita sceneria..fantastyczne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za odwiedziny Mażenko. Pozdrawiam:-)

      Usuń
  2. Sliczne zdjecia i ciekawe bardzo kryjobrazy. Zolte kwiaty cudowne, az nie do wiary, ze jeszcze sie utrzymaly, ale to przeciez Wlochy i jest tam dosc cieplo. Choc slyszalam od siostrzenicy, ze we Wloszech w ubieglym tygodniu niesamowice padal snieg...

    Pozdrawiam serdecznie z Saarlandu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najwięcej napadało śniegu w sobotę 27 grudnia, zaraz po świętach. Dziś już nie ma śladu po sobotnich opadach. Pozdrawiam.

      Usuń