Znajdziesz tu notatki z mojego życia w Italii. Dowiesz się, jak poznaję Włochy podczas wędrówek oraz w kontakcie z kulturą, literaturą i z wszystkim co włoskie. Opisuję swoje wrażenia z podróży bliższych i dalszych. Piszę o tym co mnie zaciekawiło, zatrzymało uwagę, skłoniło do refleksji. Zapraszam.

piątek, 30 stycznia 2015

Carnavale di Venezia z cyklu "Fotomigawka z Italii"


 
Carnevale di Venezia szaleństwo błaznowania i harcowania zaczyna się w tym roku dokładnie 31 stycznia i trwać będzie przez dziesięć dni poprzedzających początek Wielkiego Postu, aż do Środy Popielcowej.

W ostatni dzień karnawału tz. Mardis Gras na Piazza San Marco odbywa się wielki karnawałowy bal. W inne dni też nie brakuje atrakcji, są bale przy dźwiękach barokowej muzyki, pokazy sztucznych ogni, historyczne spektakle, parada gondoli, występy kuglarzy, koncerty muzyczne znanych artystów.

O karnawale w Wenecji i swoim tam pobycie pisałam tutaj.
O maskach karnawałowych tutaj.  Zapraszam
Załączam również link na stronę internetową z tegorocznym programem karnawałowym w Wenecji http://www.carnevale.venezia.it/

czwartek, 29 stycznia 2015

Kandyzowana skórka pomarańczowa



Nie robię zbyt wiele przetworów na zimę, ale smażoną skórkę pomarańczową lubię mieć w zapasie i zawsze słoiczek jest w lodówce, a jak się kończy przygotowuję następny. Przepadam za ciastami i deserami z dodatkiem skórki pomarańczowej i dodaję jej szczodrze. Domowym sposobem zrobiona skórka pomarańczowa jest najlepsza, słodka i mięsista, pozbawiona goryczy, przygotowuję ją bez obawy, że jest nafaszerowana chemią i nie muszę sparzać, wystarczy, że umyję w wodzie.

wtorek, 27 stycznia 2015

Inwersja pogodowa nad Lago di Garada


W niedzielę, drugiego dnia inwersji pogodowej,

widoczność nadal była nadzwyczajna i alpejskie szczyty wydawały się nieprawdopodobnie blisko, przykuwały wzrok i hipnotyzowały swoim majestatycznym pięknem.    

Pogoda zmieniła się od wczoraj, silny wiatr  spowodował, że niebo i woda były niespokojne.   Białe chmury, jak cukrowa wata przesłaniały błękit, fale pieniły się niczym morskie i  z szumem rozbijały się o brzeg.  Monte Baldo w śniegowej czapie przypominał wulkan z kraterem na szczycie. Na odległych  łańcuchach alpejskich z nieprawdopodobną ostrością  rysowały się ostre granie, nagie zbocza, ośnieżone szczyty. Góry 

Dalekie  odległości widokowe osiągane są przy inwersji pogodowej  to zjawisko  fascynujące, szczyty górskie widzialne są nawet w promieniu  200 km. Pisałam o tym w poprzednim poście, a dziś  dorzucę trochę wiedzy na ten temat. 

niedziela, 25 stycznia 2015

Spektakularne momenty nad Lago di Garda


Podczas ostatniego zlodowacenia, około 11 tys. lat temu jęzor cofającego się lodowca wyżłobił  w alpejskich zboczach głęboką na 136 m i długą na 51,5 km rynnę i topniejąc wypełnił wodą. Powstał  akwen o postrzępionych i urwistych brzegach, wcinający się wąskim gardłem w Dolomity. Różnica wysokości między lustrem wody, a wierzchołkami gór  w akwenie to około 2000 m n.p.m.  
To krótka historia powstania pięknego, alpejskiego jeziora Garda, należącego do najpopularniejszych z wszystkich włoskich jezior. 

Lago di Garda jest rzeczywiście przepiękne i o jego  urokach  pisałam już wielokrotnie. Krajobraz  alpejskich szczytów wyłaniających się z jeziora urzeka urodą, a widoki są  piękne o każdej porze dnia i roku. Jednak są takie dni, kiedy jezioro i góry wyglądają  najpiękniej, a widoki są  wprost zniewalające i hipnotyzujące, wtedy najchętniej pozostaję w kontakcie z Lago di Garda.

 

środa, 21 stycznia 2015

La nonna e il suo nipotino


Dziś zadzwonił do mnie mój wnuczek Przemek i złożył mi życzenia. W języku włoskim babcia to nonna, a wnuczek- nipotino.  Bardzo kocham mojego wnuka i jestem szczęśliwą babcią :-)
                                               Sono molto felice nonna :-)

wtorek, 20 stycznia 2015

LA MASCHERA NOBILE - z cyklu "Fotomigawaka z Italii"


Dwa ostatnie tygodnie karnawału Wenecję zalewa fala przebierańców w maskach i kostiumach chętnych do korzystania z maskaradowych uciech.
Fotografia została zrobiona w lutym  2009 roku i przedstawia  trzy  zamaskowane persony spieszące wzdłuż kanału  w kierunku Piazza San Marco. Cała trójka przebrana jest w klasyczny strój karnawałowy zwany maschera nobile. W dawnej Wenecji było to przebranie najchętniej wybierane przez Wenecjan.
Strój składał się z czarnej, obszernej peleryny tzw. tabarro i trójgraniastego kapelusza. Damy zakrywały twarz czarną morettą, albo owalnymi  maskami zdobionymi w pióra, a panowie najczęściej wybierali białe maski zjawy tzw. larvy.
O maskach weneckich pisałam tutaj. Zapraszam:-)

czwartek, 15 stycznia 2015

Padwa-Piazza del Santo, z cyklu " Fotomigawka z Italii"




Zdjęcie pochodzi z mojego fotoarchiwum,  wykonane w grudniu 2009 roku. Przedstawia Piazza del Santo w Padwie, fragment olbrzymiej budowli Bazyliki św. Antoniego i pomnik konny kondotiera Erasma da Narni zwanego GATTAMELATĄ.

Bazylika Św. Antoniego rekomendacji  nie wymaga,  to jedno z najczęściej odwiedzanych sanktuariów przez polskich pielgrzymów. Natomiast,  posąg GATTAMELATY,  nie zawsze obdarzany wystarczającą uwagą, wykonany został w 1446- 47 roku przez
Donatella i  nawiązuje do antycznej rzeźby Marka Aureliusza w Rzymie.  

O wizycie w Padwie i Bazylice Św. Antoniego pisałam tutaj. Zapraszam.


piątek, 9 stycznia 2015

Mantua, jakiej nie znacie




Dzień, za dniem umykają, słoneczne i pogodne  przeplatają się z tymi pochmurnymi i deszczowymi. Podobnie jest u mnie, dobre samopoczucie miksuje się naprzemiennie ze spadkiem formy psychicznej. Przytłoczona szaroburością pogodowej aury nie zauważyłam, że to już połowa stycznia i spory kawał zimy mamy za sobą. W każdym razie obudziłam się z odrętwienia, zabrałam za pisanie i nadrabiam zaległości.

Wrócę pamięcią do pierwszego dnia Nowego Roku, który spędziliśmy w Mantui. Część zdjęć z tej wizyty przedstawiłam już w poprzednim wpisie ( tutaj). Dołożę jeszcze parę fotek i kilka słów dorzucę w tym temacie, bo Mantua zasługuje na to, aby przedstawiać innym jej niezwykły urok.

poniedziałek, 5 stycznia 2015

Sylwestrowy przebój kulinarny. Ciasto makowe z konfiturą żurawinową



Należę do grupy  smakoszy wielbiących  ciasta pełne maku, wilgotne, pachnące migdałami i skórką pomarańczową.  Zazwyczaj moje ulubione strucle makowe  piekę raz w roku, na Boże Narodzenie. W tym roku  odstąpiłam od tradycji i makowcem przywitaliśmy Nowy Rok, a nie dość tego, makowe rolady zastąpiłam ciastem makowym z konfiturą żurawinową. Ten kulinarny eksperyment to  strzał w dziesiątkę, bo ciasto okazało się przepyszne i było przebojem  naszego sylwestrowego  wieczoru.

sobota, 3 stycznia 2015

La notte di San Silvestro. Noc wyrafinowanych smaków i intryg


Dziś będzie wpis o la notte di San Silvestro i niech was nie zmylą te fotki ze świątecznej Mantui, którymi ubrałam  dzisiejszy wpis.

Sylwester spędziliśmy, nie w jakiś wyjątkowy sposób, ale w domu. Przygotowałam pieczone  pierożki z farszem z kapusty i grzybów, ugotowałam czerwony barszcz, a na słodki deser upiekłam pyszny makowiec z żurawiną. Uprzedzam  jednak, żurawinowy makowiec, poprzez zestawienie słodyczy maku z cierpką i kwaśną żurawiną, to ciasto o wyrafinowanym smaku, podobnie, jak intryga filmu, który obejrzeliśmy tego wieczora.