Znajdziesz tu notatki z mojego życia w Italii. Dowiesz się, jak poznaję Włochy podczas wędrówek oraz w kontakcie z kulturą, literaturą i z wszystkim co włoskie. Opisuję swoje wrażenia z podróży bliższych i dalszych. Piszę o tym co mnie zaciekawiło, zatrzymało uwagę, skłoniło do refleksji. Zapraszam.

sobota, 14 lutego 2015

Casa di Giulietta w Weronie. Najbardziej romantyczne podwórko na świecie

                                               dziedziniec  Casa di Giulietta
                                
To oczywiste, że najbardziej romantyczne i najczęściej odwiedzane podwórko na świecie znajduje się przy via Cappello 23 w Weronie. Dom Julii, Casa di Giulietta, miejsce owiane legendą szekspirowskich kochanków jest mekką zakochanych par i przyciąga tych co szukają spełnienia w miłości.

Nie wszyscy jednak wiedzą, że Szekspir nigdy w Weronie nie był, znał miasto tylko z opowieści i płócien malarzy. Wystarczyło jednak, aby umieścił tu akcję największej historii miłosnej wszech czasów, a miasto zyskało sławę.
Jednym słowem to Szekspir nadarzył ślicznej Weronie  kasy  z obrotu turystycznego, a mieszkańcom  dostarczył  tematu na świetny interes. 

Chociaż historia romantycznej miłości Romea i Julii jest wytworem wyobraźni poety, to tropienie śladów rodzinny Capulettich i Montecchich w Weronie wydaje się zasadne z uwagi na rzeczywiste istnienie obu rodzin. Herb rodzinny Capulettich umieszczony na zworniku  wejścia na dziedziniec dowodzi realnemu istnieniu domu Julii, choć słynny balkon odbudowano dopiero na początku XX wieku.

Chce się wierzyć, że grób, la tomba  umiejscowiony w byłym klasztorze braci mniejszych, jest prawdziwym miejscem spoczynku Gulietty.

Zaciekawia, niedostępny dla zwiedzających dom Romea na via Arce Scaligere oznaczony cytatem z tragedii Szekspira-"... Ach! Gdzież jest mój Romeo... ?". Ducha tamtej epoki można znaleźć w restauracji umieszczonej w tymże budynku, ze świetnie zachowanymi średniowiecznymi salami należącymi kiedyś do domu Romea. 

                                                                balkon Giulietty

W Weronie zacierają się różnice między fikcją, a prawdą, liczy się siła legendy, która pozwala wierzyć w potęgę miłości i siłę uczucia , które wieczne jest wobec przemijających i kruszejących z czasem murów.

Spełnienia w miłości szukał w Weronie polski poeta Cyprian Kamil Norwid, który podróżował  po Włoszech w towarzystwie Marii Kalergis- damy swojego serca. Poeta natchniony miejscem i uczuciem do pięknej księżnej napisał  wiersz pt. "W Weronie".
Utwór spopularyzowała piosenkarka Wanda Warska wykonując go do muzyki Andrzeja Kurylewicza. Tak o to za sprawą szekspirowskiej tragedii „Romea i Gulietty” i miejsca, w którym się ona rozegrała powstał  utwór rozsławiający Weronę wśród Polaków. Piękna to poezja, więc słowa wiersza Cypriana Kamila Norwida warto przypomnieć w ten walentynkowy czas.    


Piękny to wiersz, więc słowa poety  Cypriana Kamila Norwida przypomnę w ten walentynkowy czas.

Nad Kapuletich i Montekich domem,
Spłukane deszczem, poruszone gromem,
Łagodne oko błękitu.
Patrzy na gruzy nieprzyjaznych grodów,
Na rozwalone bramy do ogrodów --
I gwiazdę zrzuca ze szczytu;
Cyprysy mówią, że to dla Gulietty,
Że dla Romea -- ta łza znad planety
Spada... i groby przecieka;
A ludzie mówią, i mówią uczenie,
Że to nie łzy są, ale że kamienie,
I -- że nikt na nie... nie czeka!...

Załączam również  muzyczną  interpretacje  wiersza Norwida w wykonaniu  Wandy Warskiej. Zapraszam  do posłuchania :-)


                                     Via Cappello 23 w Weronie i  Casa di Giulietta


                    
                                                             Słynny balkon Julii

                                                     Dziedziniec Casa di Giulietta

                             Via Arce Scaligere /  dom Romea oznaczony pamiątkową płytą    

 Via Arce Scaligere  i dom Romea.




O Weronie Romea i Julii pisałam wcześniej,  tytuł  wpisu Śladami Romea i Julii.  

7 komentarzy:

  1. Bardzo nastrojowe podwórko, tylko Ci ludzie...hmmm.. wiem, że każdy chce tam być, no ale tłok niesamowity!
    W każdym razie chciałabym na własne oczy kiedyś to miejsce zobaczyć, najlepiej wiosną :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście jest to miejsce tłumnie odwiedzane, ale podwórko posiada swój urok, działa na wyobraźnię, trzeba tylko choć na chwilę jakby wyłączyć się z prądu i zapomnieć, i nie widzieć tego turystycznego ścisku i przepychanki.

      Usuń
  2. I te kłódki w przejściu... Cudne miejsce!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kłódki wiszą na jednym ze skrzydeł wielkiej bramy, a na ścianach w przejściu poprzyklejane są karteczki z miłosnymi zapiskami, taki kolorowy collage ułożony ze słów KOCHAM CIE w różnych językach świata. Miło mi, że się do mnie odezwałaś Beato:-) Pozdrawiam.

      Usuń
    2. I obowiązkowe dotknięcie piersi Julii - ponoć na szybkie zamążpójście :D

      Usuń
  3. Pięknie tam i klimatycznie....
    To wykonanie znam doskonale z młodości ....Warska świetnie zinterpretowała wiersz Norwida.
    Z przyjemnością i dużym zaciekawieniem przeczytałam post ...zdjęcia świetne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Werona jest niezwykle klimatycznym miejscem, choć osobiście wolę odwiedzać miasto poza sezonem letnim, nie ma jednak miesiąca wolnego od ruchu turystycznego na Casa di Giulietta.

      Usuń