Znajdziesz tu notatki z mojego życia w Italii. Dowiesz się, jak poznaję Włochy podczas wędrówek po jej ziemi oraz
w kontakcie z kulturą, literaturą i z wszystkim co włoskie. Opisuję swoje wrażenia z podróży bliższych i dalszych.
Piszę o tym co mnie zaciekawiło, zatrzymało uwagę, skłoniło do refleksji. Zapraszam.

środa, 17 czerwca 2015

Święto "Węzeł Miłości" w Valeggio. Feeria świateł i barw



Wczoraj w Valeggio miało miejsce niezwykłe wydarzenie Festa del Nodo d'Amore.
Niezwykła uczta odbywa się w niecodziennej scenografii-na długim  moście Visconteo,  u stóp Castello Scaligero. Pod rozgwieżdżonym  niebem,  do niebotycznie długiego stołu, nakrytego obrusami, zasiadają goście do degustacji  małych pierożków - tortellini.



Festa del Nodo d'Amore odbywa się tradycyjnie, każdego roku w połowie czerwca. Wielkie kulinarne przedsięwzięcie, przygotowywane z wielkim pietyzmem przez Pro Loco Valeggio,  nawiązuje do starej legendy o pięknej nimfie Sylwii  i kapitanie Malco ( pisałam o tym tutaj).

Zapiętą na ostatni guzik imprezę kulinarną,  skrócił niestety deszcz. Zwykle goście biesiadują przy długim stole do późnych godzin nocnych, a  kończy biesiadę spektakularny pokaz zimnych ogni. Wczoraj fajerwerki  rozbłysły na niebie  w Valeggio dużo wcześniej  około godz. 21.30.

Prezentuję dwa  filmy o Festa del Nodo d'Amore z 2014, które znalazłam na YouTube.
Zapraszam również do przeczytania mojego wcześniejszego wpisu z 2010 roku pt. "Węzeł Miłości".

7 komentarzy:

  1. Piekna i wspaniala impreza. Pomysl z umieszczeniem dlugiego stolu na moscie fantystyczny! chcialbym choc raz moc zobaczyc to na zywo ....
    Pozdrawiam serdecznie, Bozenko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robi wrażenie długi stół, ale i miła obsługa, niezwykłe otoczenie średniowiecznych murów, Castello na wzgórzu, nastrojowa muzyka, postacie przebrane w historyczne stroje ... wszystko to razem tworzy niezwykły spektakl. Przyglądam się temu z boku, ale może kiedyś...

      Usuń
  2. Dziś 200 rocznica klęski pod Waterloo. Zdradź: jak Włosi odbierają Cesarza? Czy jako Korsykanin uważany jest za Włocha? Mówią o nim "nasz" i spierają się z Francuzami? Że nie jestem w temacie twego pisania? Ale gdyby nie ONO, to nie byłoby mnie TU.
    Pozdrawiam z zachmurzonej Bydgoszczy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś w Rai Uno było parę migawek o rocznicy bitwy pod Waterloo, ale raczej suche fakty bez emocji, tu na Północy Włoch raczej nie przepadają za imperatorem, dla mnie zrozumiałe rozwiązał Serenissime. Rodzina Napoleona przeniosła się z Toskanii na Korsykę, więc może na południu Włoch, z racji "ziomkostwa", mają lepsze nastawienie do wodza Francji.
      Właśnie, w związku z odbytą wycieczką do Parmy, zgłębiam wiedzę o Marii Ludwice- księżnej Parmy i żonie Napoleona, ale o tym więcej w najbliższym wpisie. Miło, że do mnie tu zaglądasz i słów parę zakreślisz, nawet jeśli wydają Ci się nie w temacie, liczy się wymiana myśli i podjęty dialog. Pozdrawiam

      Usuń
    2. Czekam na garść informacji o Marii Ludwice. Wierny zaglądacz...

      Usuń
  3. Niesamowita uczta, pięknie to wygląda szczególnie wieczorem, wyobrażam sobie jak to musi wyglądać na żywo, no cóż, Włosi to potrafią się bawić :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uczta robi wrażenie, a wieczorem, kiedy ciemne niebo rozświetlają fajerwerki jest bajecznie:-) Włosi mają doświadczenie w organizowaniu tego typu imprez, na przygotowanie takich wydarzeń przeznaczają dużo czasu, dużo pieniędzy, dużo wysiłku i energii i potrafią dopiąć wszystko na ostatni guzik, można się od nich uczyć, jak promować lokalne produkty, tradycje, zwyczaje i jak przyciągać turystów.

      Usuń