Znajdziesz tu notatki z mojego życia w Italii. Dowiesz się, jak poznaję Włochy podczas wędrówek oraz w kontakcie z kulturą, literaturą i z wszystkim co włoskie. Opisuję swoje wrażenia z podróży bliższych i dalszych. Piszę o tym co mnie zaciekawiło, zatrzymało uwagę, skłoniło do refleksji. Zapraszam.

środa, 9 grudnia 2015

Dwie wystawy malarstwa. Impresjoniści i Tamara Lempicka w Weronie



Wczoraj Werona po prostu pękała w szwach. Wszystkie piazza  zapchane ludźmi, że palca nie  wścibisz. Rzeka,  stłoczonej  gawiedzi, płynęła przez  via Mazzini; handel nie odpoczywa i sklepy zapraszają klientów. Obniżki cenowe wprawdzie nieznaczne, ale festiwal zakupów trwa tu bezustannie. Przyjemność spacerowania  po najmodniejszym deptaku Werony  psuje przeciskanie się przez  ściśniętą ciżmę i utrudniony  dostęp do  witryn sklepowych. W górze przestrzeń  zagęszczona  przez  świąteczne iluminacje, girlandy i dekoracje.






Uwagę zatrzymują  dwa wielkie banery zapowiadające wydarzenia kulturalne w Weronie;  na pierwszym autoportret Van Gogha, zaprasza do  Palazzo Della Gran Guardia  na wystawę obrazów impresjonistów; na drugim postać kobieca w charakterystycznej pozie, na  wystawę w Palazzo Forti  malarstwa Tamary Lempickiej




Nie można przegapić takich  okazji i wydarzeń kulturalnych w Weronie. Zostało  jeszcze sporo czasu do zamknięcia obu wystaw, ale lepiej już dziś  pomyśleć, jaki dzień  będzie nam najbardziej pasował. Więcej o organizacji  obu wystaw informuję poniżej i załączam linki na strony organizatorów wystaw.Wystawa  Seurat- Van Gogh,-Mondrian. Il post Impressionismo in Europa  zorganizowana jest w  Palazzo Della Gran Guardia na Piazza Bra 1 w Weronie, trwa od 28 października 2015 r.  do 13 marca 2016 roku.
bilety w cenie- 13 euro 
adres z linkiem na stronę wystawy: http://www.ilpostimpressionismoineuropa.it/
Wystawa  malarstwa Tamary Lempickiej zorganizowana  jest w Palazzo Forti przy via Massalongo 7 w Weronie,trwa od 20 września 2015r. do 31 stycznia 2016 r. bilety- 14,50
adres z linkiem na stronę wystawy:  http://www.mostratamara.it/home2/



Na bocznych ulicach spokojniej i przytulniej, nie trzeba się przeciskać. Milsze spokojnemu oku coś szlachetniejszego w formie np. stare, drewniane drzwi.

8 komentarzy:

  1. Ach, chętnie bym zajrzała... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Poznaniu też na pewno wile propozycji kulturalnych, nie mam wątpliwości, że coś ciekawego spośród nich wybierzesz. Pozdrawiam:-)

      Usuń
  2. Chętnie bym obejrzała tę wystawę, Tamara Lempicka od zawsze mnie fascynowała, wiele lat temu czytałam o niej książkę i zapadła mi wyjątkowo w pamięć więc żeby dopełnić całości wiedzy o niej, chciałabym obejrzeć jej obrazy.
    A tu jeszcze Van Gogh wielki artysta, no cóż, tłumom nie dziwię się, chętnie bym dołaczyła.

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa wystawy obrazów, wybierzemy się tam w okresie świątecznym. A co do wczorajszych tłumów na via Mazzini, to nie wydarzenia kulturalne przyciągnęły je do Verony, raczej sprawnie działający marketing, wolny dzień od pracy i otwarte sklepy, może niezbyt wyraźnie o tym napisałam, ale taka prawda niestety:-( Pozdrawiam

      Usuń
  3. Alez tlumy ludzi, ale nie dziwie sie, tez chetnie bym obejrzala orginalne obrazy Tamary Lepickiej, ktorej malarstwo bardzo lubie:) Naturalnie Van Gogha jak najbardziej! Ciekawa jestem, jak wygladaja jego obrazy w orginale?

    Pozdrawiam Cie serdecznie, Bozenko i milych przedswiatecznych dni Ci zycze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu, może niezbyt wyraźnie o tym napisałam, ale te tłumy na Via Mazzini to nie po kulturę przyszły, ale przyciągnęła je potrzeba lansowania siebie i marketing, niestety, handel często wygrywa z kulturą. Pozdrawiam:-)

      Usuń
  4. Byłam na wystawie Van Gogh-Gauguin w Amsterdamie 13 lat temu. Wystawa niesamowita, ale tłum w muzeum był taki jak ten na ulicach Werony. Dlatego pomyślałam w pierwszym momencie, że ten tłum w Weronie chciał zobaczyć wystawę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego dnia w Weronie na via Mazzini był wyjątkowy tłok, ścisk i przepychanka, ludziska jednak zainteresowani byli ewentualnymi zakupami w markowych sklepach. Pamiętam, jak kilka lat temu, na wystawę Corota francuskiego pejzażysty stałam w Weronie w długim ogonku po bilety. Mamy w planach zobaczyć wystawy w okresie świątecznym, ciekawa jestem bardzo.

      Usuń