Znajdziesz tu notatki z mojego życia w Italii. Dowiesz się, jak poznaję Włochy podczas wędrówek oraz w kontakcie z kulturą, literaturą i z wszystkim co włoskie. Opisuję swoje wrażenia z podróży bliższych i dalszych. Piszę o tym co mnie zaciekawiło, zatrzymało uwagę, skłoniło do refleksji. Zapraszam.

środa, 18 maja 2016

I znów maj zakwitł makami



I znów maj zakwitł makami, upstrzył czerwienią zielone łąki w dolinie rzeki Mincio. Tysiące czerwonych  maków  wyszło na pola , pejzaż  jak z obrazu Klimta*, który, okazuje się,  nie tylko pięknie portretował  damy. Wiosenne krajobrazy  niejednego natchnęły artystę podróżującego po Italii, a szczególnie  czerwone maki  stały się  ulubionym motywem toskańskich  pejzaży.

Dziś jednak  makowy  pejzaż  na myśl przywodzi  jedyne takie miejsce w Italii- wzgórze  z klasztorem na Monte Cassino, a  makowa czerwień,  najintensywniejsza z odcieni czerwieni, kojarzy się  z kolorem krwi poległych w bitwie polskich żołnierzy.



Nie przepadał za takim patosem Gustaw Herling Grudziński, który bił się pod  Monte Cassino, a  po wojnie zamieszkał na stałe w Neapolu. W swoimi  Dzienniku  z autoironią wspomina, jak po latach  ciągłego nagabywania go  przez odwiedzających gości odpowiadał.  

[Mieszkając blisko pobojowiska( sto kilometrów)bywam niekiedy traktowany przez polskich towarzyszy broni ( przeważnie turystów z ameryki) jak jego żywa cząstka historyczna." Może pojedziesz ze mną na cmentarz, mam samochód, opowiesz to, co jeszcze pamiętasz, sfotografujemy się razem." Zazwyczaj wykręcam się obeliskiem:" W miejscu, gdzie postawiono nad cmentarzem obelisk, znajdował się nasz punkt obserwacyjny artylerii; tam leżałem cały dzień, aż do zwycięstwa. Sfotografuj obelisk".]( Dzien. 1997-1999- 27 lutego)

*Obraz Gustawa Klimta- Pole maków



W tym roku obchodzimy 72 rocznicę ważnej dla Polaków bitwy na Monte Cassino.
Przypomnę, że  rankiem 18 maja 1944  żołnierze 2 Korpusu Polskiego opanowali  większość celów, a około godz. 10 patrol 12 Pułku Ułanów Podolskich zatknął na ruinach klasztoru biało- czerwoną flagę, a w południe odegrano hejnał mariacki. W bitwie zginęło 923 polskich żołnierzy, 2931 zostało rannych, a 345 uznano za zaginionych.
O czerwieni maków i pisałam już wcześniej tutaj .
O żołnierzach poległych  na  Monte Cassino przypomniałam  pięknym  wierszem  Ireny Conti   tutaj.


2 komentarze:

  1. B.B. dziękuję za Twoje pisanie o Monte Cassino.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie cieszą Twoje tu u mnie odwiedziny. Pozdrawiam:-)

      Usuń