Znajdziesz tu notatki z mojego życia w Italii. Dowiesz się, jak poznaję Włochy podczas wędrówek oraz w kontakcie z kulturą, literaturą i z wszystkim co włoskie. Opisuję swoje wrażenia z podróży bliższych i dalszych. Piszę o tym co mnie zaciekawiło, zatrzymało uwagę, skłoniło do refleksji. Zapraszam.

środa, 3 maja 2017

Babka cytrynowa z lukrem


Deszczowa aura zatrzymała nas w domu. Cały dzień słońce siłowało się z chmurami i kiedy jasna strona w tej przepychance wydawała się zwycięska, to ciemne chmurzyska znów zdążyły zasłonić niebo i pokropić rzęsiście deszczem. Długo sekundowaliśmy tym niezwykłym zapasom słońca z chmurami i w rezultacie święto pierwszomajowe spędziliśmy w domowych pieleszach z nosami w książkach, gazetach i w necie.




Na odwiedzanym przeze mnie blogu Alla Nostra Casa  spodobały mi się przemyślenia majkabally dotyczące  takich cnót jak CIERPLIWOŚĆ i UMIARKOWANIE. Autorka rewiduje swoje wcześniejszą postawę życiową i z pokorą przyznaje: "Wstydzę się, że wcześniej chciałam więcej, mocniej, intensywniej. Teraz szukam wrażeń w moim codziennym życiu, więcej nie potrzebuję". Ujęła mnie  tymi wyznaniami majkabally, a mądre słowa  utkwiły w mojej głowie i towarzyszyły przez cały dzień. Nie dość tego, to  nastroiły pozytywnie i zmobilizowały do działania, że wzięłam sprawy w swoje ręce i upiekłam babkę cytrynową.

Czy pieczemy chleb, czy ciasto  to zawsze  stwarzamy nową jakość naszej codzienności i nadajemy kolorytu najbardziej szarym dniom naszego życia. To niesamowite, jak filozoficznej natury rozważania w poszukiwaniu sensu życia  rodzą  się w naszych  głowach  za przyczynkiem działań kulinarnych. Ciekawe, jak odkrywcze myśli zrodziły się u niejednej z nas właśnie w kuchni.



Przepis znalazłam na stronie Kwestia Smaku i był taki jakiego szukałam: szybki i łatwy w przygotowaniu, o niewyszukanych komponentach.

Babka  wyszła  wilgotna, puszysta i mocno cytrynowa z wyczuwalną maślaną nutą. Niestety nie miałam malin, udekorowałam babkę lukrem, ale  uwierzcie mi  rozpływała się w ustach i smakowała eccellente*. 
Babkę  pochłonęliśmy ekspresowo i nie było potrzeby sprawdzać, czy zachowuje świeżość przez kilka dni, po prostu u nas  ciasto znika  jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki:-)

* eccellente - doskonale  



Proces przygotowania jest bardzo prosty i szybki, nie trzeba ucierać masła z cukrem, masło się rozpuszcza i  wystudzone dodaje  do utartych jaj z cukrem. Jaja powinny być  wcześniej wyjęte z lodówki i ogrzane w temperaturze pokojowej. Najlepsza jest foremka z kominem ( średnica 22 cm), wysmarowana masłem i posypana zmielonymi orzechami.

Składniki
4 jaja
200g masła
skórka i sok z 1/2 cytryny
1 szklanka cukru
1 szklanka mąki pszennej
1/3 szklanki mąki ziemniaczane
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżka masła i garść orzechów do wysmarowania i posypania foremki

Lukier cytrynowy
1 szklanka cukru pudru
3-4 łyżki soku z cytryny

Wykonanie
Przygotować foremkę i nagrzać piekarnik do 170 stopni. Rozpuścić masło, dodać sok i skórkę  z cytryny, wystudzić, ma być letnie. Jajka utrzeć z cukrem na gęstą, jasną masę. Mąkę pszenną połączyć z ziemniaczaną i proszkiem do pieczenia, dodać do masy jajecznej. Wymieszać składniki na jednolitą masę, najlepiej rózgą do ubijania.  Do masy wlać rozpuszczone masło i mieszać szpatułką do połączenia składników, masa będzie miała konsystencję budyniu. Wylać do foremki, wstawić do piekarnika i piec około 45 minut. Wyjąc i ostudzić, a na koniec polać lukrem.

Lukier cytrynowy
Podgrzać sok z 1/2 cytryny i dodać ostrożnie do cukru pudru  tyle, żeby uzyskać gęsty lukier. Udekorować lukrem babkę.

8 komentarzy:

  1. Codziennosc to nie tylko szarosc, nuda i niewygoda. Wrecz przeciwnie, to w codziennosci, w tym zwyklym naszym szarym zyciu dzieja sie wciaz niezwykle rzeczy!
    Upieczenie ciasta, czy chleba, to przeciez wielka przyjemnosc, to jak uswiecanie dnia codziennego, bo wiemy, ze robimy to dla naszych bliskich, a pozniejsze slowa pochwaly czy uznania przez najblizszych, nie maja sobie rownych, bo to dla nich wlasnie pieczemy, dla nich gotujemy i przyrzadamy rozne smakolyki.
    Milo jest, gdy sie slyszy, ze sie piecze najlepsze ciasta na swiecie, to najmilszy komplement, jaki sie slyszy.
    Twoja babka cytrynowa, Bozenko wyglada wspaniale i na pewno wybornie smakuje. To wlasnie cytrynka sprawia, ze jest to cisto takie wilgotne, pulchne i kruche jednoczesnie. Robie bardzo podobnie, tylko sok z cytryny dodaje po utarciu jajek z maslem.

    Pozdrawiam Cie serdeccznie, Bozenko:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu, pięknie to ujęłaś, że zacytuję "Upieczenie ciasta, czy chleba, to przecież wielka przyjemność, to jak uświecanie dnia codziennego" cieszę się, że znalazłam w Tobie podobną duszę. Ciekawi, czy podczas kulinarnych działań rodzą się w Twojej głowie niektóre z Twoich szykownych i oryginalnych stylizacji?Pozdrawiam serdecznie:-)

      Usuń
  2. A wiesz, ze tak. Czasmai wlasnie ulozone przez przypadek, tzn. przygotowane do sporzadzenia posilku, warzywa, owoce, czy jakies inne produkty, ich barwy, formy ich zestawienie tez mnie moga inspirowac, smialam sie kiedys, bo to wlasnie rozne obierki od warzyw i owocow stworzyly kiedys cudowne polaczenie barw, z ktore moglby powstac np. piekny obraz...
    Milo mi ogromnie Bozenko, ze spodobaly Ci sie moje slowa. To wielka PRAWDA, ze w codziennosci, w tej zwyklosci, mozemy odnales NIEZWYKLOSC, jesli tylko chcemy i mumiemy to dostrzec i docenic.
    Serdecznosci przesylam i sle moc usciskow.

    P.S Zapomnialam dodac, ze u mnie ciasta tez znikaja jak za dotnkieciem czarodziejskiej rozczki, to maz jest takim lasuchem, dlatego czesc chowam i zamrazam, bo boje sie, ze maz moze dostac cukrzycy, bo jego rodzice i jego sistra juz maja...a po zamrozeniu i podgrzaniu ciast aw mikrofalowce ciasto smakuje, jak swiezo upieczone.
    Wlasnie wczaraj wyjelam po obiedzie do kawki drozdzowe, pulchne ciasto z ananasami i kruszonka, do tego gruby smakowity lukier, taki jak na Twojej babeczce...to wlasnie ta Twoja babeczka narobila mi apetytu na ciasto! Pa, buziaki:-))

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam po długim czasie na Twoim blogu, trochę zaniedbywalam blog i znajome blogi, podobnie jak Ty z powodu rozmaitych problemów rodzinnych. Powoli prostuje się wszystko i znowu więcej serce włoże w tę działaność bo kocham fotografować... no i jak napisałaś, kiedy coś się robi w kuchni, czy sprząta, to w głowie trwa burza... wpadają nam często bardzo odkrywcze mysli, szkoda, że nie ma czasu ani możliwości realizowac to nam się tam wykluło.
    A babkę cytrynową odkrylismy w tym roku, robiłam na święta i tu dla znajomych i w Polsce. Bardzo smaczna, wyszła od razu za pierwszym razem (w sumie zrobilismy 4 babki, pierwsza to taka wprawka a kolejne już poszły) i wszystkim smakowała!
    Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda bardzo apetycznie i zachęcająco....
    Pozdrawiam ciepło i serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. pozdrawiam serdecznie :)
    A babka... jest zawsze dobrym pomysłem, szczególnie z Kwestii Smaku :)

    OdpowiedzUsuń