Znajdziesz tu notatki z mojego życia w Italii. Dowiesz się, jak poznaję Włochy podczas wędrówek oraz w kontakcie z kulturą, literaturą i z wszystkim co włoskie. Opisuję swoje wrażenia z podróży bliższych i dalszych. Piszę o tym co mnie zaciekawiło, zatrzymało uwagę, skłoniło do refleksji. Zapraszam.

czwartek, 18 maja 2017

Co ma wspólnego Riva di Solto ze słynnym obrazem Mona Lisa?




Stało się już tradycją, że za każdym razem, kiedy wracamy z lotniska w Bergamo odwiedzamy miasteczka położone u nabrzeża Lago d’ Iseo, w ten sposób coraz bardziej zgłębiamy topografię regionu Lombardii i odkrywamy uroki przedalpejskiej doliny Valle Camonica.  

W 2016 roku  pewien artysta przysporzył  jezioru sławy, zbudował niezwykłą instalację- wodny chodnik. Pływające molo cieszyło się ogromnym zainteresowaniem, spowodowało zakorkowanie miasteczka Iseo, przeciążenie transportu kolejowego, wzmożony ruch turystyczny, który wymykał się spod kontroli. Wtedy, to był ten jeden raz, kiedy wizytę nad  jeziorem Iseo odpuściliśmy sobie. Lepsze nam  ciche i spokojne zwiedzanie zakątków w kontakcie z naturą, z dala od turystycznego zgiełku, w  takich okolicznościach poznaliśmy Riva di Solto, o której dziś opowiem. 


Riva di Solto to jedno z tych niesamowitych miasteczek zbudowanych na skale i zawieszonych nad wodą. Takie położenie to duże wyzwanie dla budowniczych dróg, którym ujarzmiać przychodzi piętrzące się turnie dla przetarcia drogowych szlaków. Tak też było w przypadku Rivy di Solto, do której pierwotnie docierało się łodziami, a  dziś przez centrum średniowiecznej osady mknie asfaltowa nić. Ale, tak to już urządziła natura, że trudne do zdobycia miejsca  gwarantują ekscytujące widoki, zapierające dech w piersiach

Położona w pięknej scenerii Riva di Solto na tle majaczącego w oddali masywu Adamello, urzeka od wieków swoim niezwykłym pięknem. Podobno Leonardo da Vinci zachwycony oglądanym stąd krajobrazem, uwiecznił pejzaż w tle obrazu Mona Lisa.

U nabrzeża promenady wita  przybyłych Trentapassi  wspaniała góra o trzech rogach. Wystarczy zająć miejsce w kafejce, wśród palm by kontemplować odbity w lustrze wody widok wystrzępionego w charakterystyczne zęby grzbietu górskiego. Spacerowiczów podążających promenadą wzdłuż nabrzeża w kierunku północnym, czekają fascynujące widoki,  których dostarcza  orrido* wawóz del Bogn.

Odnajdujemy w miejscowości ślady średniowiecznej wioski, ufortyfikowanego portu Solto, posiadającego dawniej strukturę obronną. Z dawnej fortyfikacji, na którą składało się aż siedem wież, pozostały tylko cztery wieże, umieszczone na przeciwległych krańcach miejscowości. Ducha średniowiecza epoki odnajdujemy w doskonale zachowanych pojedynczych budynkach i wąskich uliczkach.  
W  północnym krańcu miasteczka  Chciesa Parrocchiale  Św. Mikołaja z 1055 roku, z barokową fasadą z 1860 roku, kontrastuje z kamienną, średniowieczną wieżą położoną po przeciwnej stronie. Zastanawia, czy wśród starych średniowiecznych  zabudowań są takie zbudowane charakterystycznego czarnego marmuru Zu  wydobywanego w okolicy, a może szybciej odnajdziemy jego ślady we wnętrzu kościoła i posągu przedstawiającym św. Mikołaja z Barii z XVII wieku.







2 komentarze:

  1. Jak zawsze ciekawy tekst okraszony urodziwymi zdjęciami. Grazie mille Pani Bożeno!!! :) :) :)

    OdpowiedzUsuń