Znajdziesz tu notatki z mojego życia w Italii. Dowiesz się, jak poznaję Włochy podczas wędrówek oraz w kontakcie z kulturą, literaturą i z wszystkim co włoskie. Opisuję swoje wrażenia z podróży bliższych i dalszych. Piszę o tym co mnie zaciekawiło, zatrzymało uwagę, skłoniło do refleksji. Zapraszam.

poniedziałek, 10 lipca 2017

"Piramidi di Zone" malownicze twory natury

                                                 Cislano i kościółek San Giorgio

Zabieram was dzisiaj do rezerwatu  natury przedziwnych tworów skalnych nazywanego „Piramidi di Zone”.  Skupisko  spiczastych  iglic skalnych działa na wyobraźnię, obserwatorom  przyrody imponujące twory natury  przypominać mogą  gigantyczne kopce termitów, a miłośnikom sztuki  futurystyczną instalację artystyczną.         


Pierwszego lipca  wracaliśmy  z lotniska Orio al Serio w Bergamo   i tradycyjnie droga zaprowadziła nas nad jezioro Iseo. To niewielkie alpejskie jezioro ma  trzy ciekawie usytuowane wyspy. Dwie mniejsze  Isola San Paolo  i Isola di Loreto  flankują największą  Monte Isola wynurzoną na  600 m wysokości. Na górzystą wyspę, z miejscowości Sulzano położonej na wschodnim wybrzeżu, pływają stateczki i promy. Podziwianie uroków wyspy  może jednak  poczekać na inną okazję, co innego piramidy skalne z  oglądaniem, których  należy spieszyć się i nie zwlekać. Twory te bowiem  powstały na skutek eorozyjnego działania wody, z upływem czasu rozpadną się i zniszczeją,  a za jakiś czas wszystko przepadnie.
                                                                Lago Iseo

Za nim jednak ruszyliśmy na spotkanie imponujących wytworów natury  zażyliśmy  orzeźwiającej kąpieli  na plaży w  Marone i posililiśmy się w przydrożnym barze oferującym przepyszne  frito di mare.
                                        kąpielisko w Marone
Riserva regionale  Piramidi di Zone” położone jest na północ od Marone,  niedaleko  górskiej miejscowości Cislano. Panowała tu miła i sielska  atmosfera, w parku spacerowała para z pieskiem, w barze kilka rodzin prowadziło ożywione rozmowy przerywane salwami śmiechu, a  dzieci bawiły na boisku. Otaczała nas przepiękna sceneria - zalesione stoki górskie, zielone doliny, przycupnięte w nich osady i widziany, jak z lotu ptaka, niebieski akwen  jeziora Iseo.  Wszystko to razem  sprawiło, że ulegliśmy wrażeniu, przebywania  w  miejscu nieskażonym cywilizacją, gdzie wszyscy żyją szczęśliwie i długo.      


Szlak pieszy do punktów widokowych na iglice skalne  prowadzi od sąsiadującego z parkiem kościółka San Giorgio. Wędrówka wąską ścieżką dostarcza niezapomnianych widoków na okolice. Po około 300 metrach marszu zobaczyliśmy w głębokich źlebach  skupisko malowniczych piramid skalnych z kapeluszami na szczycie. Trudno uwierzyć, jak to się dzieje, że olbrzymie otoczaki nie spadają z czubków kruchych ostańców.          


Około 10 tys. lat temu  lodowiec przesuwając się pozostawił  zwały gliny a w niej zanurzone głazy. Z czasem woda opadowa  wyżłobiła w glinie źleby i powstały spiczaste iglice różnej wysokości  dźwigające na szczycie głazy skalne.

Przysiedliśmy na usytuowanej na wzgórzu ławce  by móc podziwiać  na zmianę przepiękną panoramę na jezioro i góry  oraz na  piramidi di Zone.  

„Piramidi di Zone” to atrakcja dla miłośników natury,  geologii, ale i dla aktywnego  turysty, który lubi wędrówki po górach i piękne widoki. Polecam.  
                                         iglice z głazami na czubku








Isola di Loreto z średniowiecznym zamkiem

2 komentarze:

  1. Ładnie tam, chętnie bym w tej krainie szczęsliwości zamieszkała. Wiem, że nie ma na świecie miejsc idealnych, wszędzie coś nam ten święty spokój zakłoca, ale chętnie bym zamieniła swoją kaszubską ostoję na takiw włoskie krajobrazy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alpy to piękny region Włoch, trochę już poznałam Alto Adige i Dolomity, ale jeszcze wiele miejsc do odkrycia. Cislano zrobiło na nas wrażenie sennego miasteczka i też przez głowę przeszła mi myśl,że przyjemnie by się nam tu mieszkało. Pozdrawiam:-)

      Usuń