Znajdziesz tu notatki z mojego życia w Italii. Dowiesz się, jak poznaję Włochy podczas wędrówek oraz w kontakcie z kulturą, literaturą i z wszystkim co włoskie. Opisuję swoje wrażenia z podróży bliższych i dalszych. Piszę o tym co mnie zaciekawiło, zatrzymało uwagę, skłoniło do refleksji. Zapraszam.

piątek, 18 stycznia 2019

O Eugenio Corti i rzeźbie w Torri del Benaco



Wpleciona w przestrzeń uroczej miejscowości Torri del Benaco, tuż przy przystani z łodziami, figuralna rzeźba z brązu zdobi  skwer  vis-a- vis Castello Scaligero. Wielokrotnie mijaliśmy rzeźbiarskie przedstawienie, naturalnej wielkości postaci, włoskiego żołnierza i chłopca, zastygłych na kamiennej ławce. Rozgrywająca się, zatrzymana w czasie, sytuacja między żołnierzem piechoty górskiej, w charakterystycznym alpejskim kapeluszu ozdobionym piórem, a chłopcem, to scena przedstawiająca wspólne czytanie książki.
I może nadal nasze zainteresowanie rzeźbą ograniczałoby się do estetycznych wrażeń związanych z jej odbiorem, gdyby nie nasz wnuk Przemek. Któregoś razu, kiedy znów przechodziliśmy obok rzeźby, Przemek po prostu dosiadł się na kamienną ławeczkę i dołączył do rzeźbiarskiego towarzystwa. Zabawa trwała dobrych kilka minut. Przemek przybierał aktorskie pozy, stroił miny, udawał, że jest w relacji z chłopcem, to znów z żołnierzem. Doskonale  wpasował się w rzeźbiarką scenę, tym samym ożywiając, statyczną kompozycję.  


Do czego zmierzam? Otóż uruchomiona dziecięca wyobraźnia dała swój popis i pierwszeństwo zabawie, ale zaraz potem uaktywniła się ciekawość poznawcza przejawiona w zainteresowaniu rzeźbą, a co za tym idzie seria pytań: Kim są postaci? Jaki tytuł ma książka? O czym opowiada fragment w książce?I jeszcze inne?  
Niektóre rzeczy wyjaśniliśmy sobie od razu i jeszcze na miejscu, w fazie największego zainteresowania rzeźbą, ale były pytania, które musiały poczekać na odpowiedź.   
Dziecko chce wiedzieć, czyś sam wiedział, czy wiesz od innych, skąd wiesz; chce żeby odpowiedzi były krótkie i stanowcze, zrozumiałe i jednobrzmiące, poważne, uczciwe”.                          
                                                                                                                    cyt.Janusz Korczak
Trzymając się wskazówek  wielkiego autorytetu w dziedzinie wychowania dzieci, zgłębiłam wiedzę, aby móc pociągnąć temat dalej z wnukiem. Ale u dzieci zainteresowania szybko się zmieniają i są krótkotrwałe, tak było i u Przemka. Zdecydowałam więc, że wrócimy do tematu rzeźby przy kolejnej wizycie w Torii del Benaco.   

O to czego dowiedziałam się na temat rzeźby,  szperając w necie. Okazało się, że temat związany z rzeźbą jest poważny i  jak, dla ośmiolatka dość trudny, lepiej więc, jak poczeka odłożony na inny moment.
Nel cielo ormai quasi buio s’inseguivano lucenti pallottole  traccianti. In quel cielo c’era DIO: Io stavo muto e grigio davanti a lui, nel gran freddo, vicino a me c’erano la mia miseria e il mio voler continuare a essere uomo e capo di uomini, nonostanti tutto…”  
„Na prawie ciemnym niebie ścigały się świecące kule. Na tym niebie był BÓG: Stałem przed nim oniemiały i  szary, na wielkim mrozie, blisko z moją biedą, ale chciałem być nadal  człowiekiem i przewodzić  niezależnie od wszystkiego…”
Przytoczony fragment  wyryty na kamiennej ekspozycji ( w moim tłumaczeniu)  pochodzi z książki „I piu non ritornano”, polski tytuł „Już dalej się nie cofać. Dziennik odwrotu z Rosji”. 
  • Figura żołnierza to Eugenio Corti włoski prozaik i jednocześnie autor eksponowanej w rzeźbie książki. 
  • Książka „Już dalej się nie cofać.”, to dziennik wojenny  - świadectwo  strasznych wydarzeń  rozgrywających się wciągu kilku tygodni pobytu Eugenio Corti na froncie rosyjskim zimą 1942- 43, gdzie został ciężko zraniony. To bolesna i rozdzierająca lektura o  przerażających stronach II wojny światowej i dramacie człowieka w obecności Boga.
  • Przetłumaczyłam też dwa pozostałe cytaty wyryte na księdze. 
„Conoscere  il passato per construire il futuro” 
 Poznać  przeszłość, dla  tworzenia przyszłości


„…a perenne ricordo di chi e andato avanti 
Odwieczna pamięć o tym, kto się posunął naprzód





  • Eugenio Corti urodził się w 1921roku w miejscowości Besana w Lombardii, jako pierwsze z dziesięciorga dzieci katolickiego przemysłowca. Kształcił się na Uniwersytecie Katolickim Sacro Cuore  w Mediolanie. Po obaleniu Mussoliniego wstąpił na ochotnika do armii królewskiej  i walczył zarówno z Niemcami, jak z partyzantką komunistyczną. 
  • Eugenio Corti  był oficerem regimentu artylerii i walczył na froncie rosyjskim na Donem. Dzienniki z rosyjskiej kampanii -„Już dalej się nie cofać”, to zapis niezapomnianych dwudziestu ośmiu dni, od grudnia 1942 do stycznia 1943 roku, na froncie nastąpił odwrót i włoscy żołnierze zostali odcięci od swoich przełożonych, brnęli w śniegu w temperaturze 15 stopni poniżej zera, a w nocy poniżej 40 stopni, ostrzeliwały ich katiusze i rosyjskie granaty.  Z 30 000 żołnierzy włoskich tylko 4000  uratowało się i wróciło, reszta zginęła z głodu, zimna i poniesionych ran. Eugenio Corti był jednym z nich, którzy przeżyli. Pisarz  czuł w sobie posłannictwo przekazania potomnym tego co tam widział i doświadczył, okropieństwa i okrucieństwa wojny.    
  • Pisarstwo Eugenio Corti, we włoskim środowisku literackim porównywano do Tołstoja. Jego książki dotyczą czasów wojny, opowiadają o zbrodniach  i cierpieniu XX wieku o horrorze faszyzmu, o bestialstwie nazizmu, reżimie  imperializmu, terroryzmie.  
  • Eugenio Corti zalicza się do grona wielkich włoskich intelektualistów XX w. Jego dzieła dotyczą wpływu zła na dzieje ludzkości. Wyznawał pogląd, że ludzi pociąga dobro, ale i kusi zło. Są w historii przykłady osób, które uobecniają zło. Patrzył na historię przez pryzmat Bożej Opatrzności. Jego nadzieja w przyszłość opierała się na wierze w interwencję opatrznościowe Nadnatury. Za ważne uważał umacnianie więzi międzypokoleniowej opartej na przekazywaniu wartości moralnych oraz  religijnych.
  • „Il cavallo rosso” (Czerwony koń) to najwybitniejsze dzieło tego pisarza, dzieło przepastne, bo liczące 1300 stron.
  • Eugenio Corti Dożył sędziwego wieku, zmarł w 2014 roku. 





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz