wtorek, 18 czerwca 2019

Spacer po Weronie. Ulubione fragmenty miasta


                                                              Piazza Erbe 

Całe niedzielne popołudnie w pięknej Weronie "a farci una mangiata di caldo"( żeby zjeść kawał żaru):-), jak napisała w książce Tessa Caponi Borawska, a co wydaje mi się dowcipną ripostą, na zapytanie, co można robić w  upalny dzień w rozgrzanych do czerwoności murach miejskich.

Tak naprawdę przyciągnął nas w mury Werony trwający od kilku dni „Pizza Festival” . W Arsenale, bo tam ulokowano wszystkie stanowiska z pizzami, jednak nie zabawiliśmy długo. Apetyt na pizzę zaspokoiliśmy i do zagospodarowania zostało nam jeszcze całe niedzielne popołudnie.  


Mimo nieznośnego upału pozaglądaliśmy w ulubione, dawno nie odwiedzane przez nas miejsca. Mieszkańców jakby wymiotło z miasta, a i turystów dużo dużo mniej na ulicach. A ci, co przebywali w mieście, jakby odczuleni na piękne zabytki, poszukiwali cienia w parkach, na skwerach, nad rzeką, przy fontannach. 




                                                                        Piazza Erbe

Z Arsenale wychodzi się na wprost Ponte Vecchio. To jeden z moich ulubionych mostów spinających Adygę o pięknej konstrukcji, spacer wzdłuż  szpaleru malowniczych blanków w kształcie jaskółczych ogonów wciąż robi wrażenie. Wzniesiony za panowania Cangrande II Scaligera  najpotężniejszego władcy średniowiecznej Werony nazywany mostem Scaligerów.       

Stamtąd, w prostej linii, podcieniami na via Roma, zmierzamy na najbardziej rozległy plac w Weronie. Zatrzymujemy się na chwilę przy okazałej Portoni della Bra, wchodzącej w skład dawnych murów obronnych, żeby przeczytać sentencję Szekspira „Non esiste mondo favor dalle mura di Verona…”( Nie ma świata poza murami Werony). Nie jedyne to miejsce  w Weronie mające związek z tragiczną historią miłości Romea i Julii, opisaną genialnym piórem Szekspira.  

Długim deptakiem, nazywanym tu  Listone, z szeregiem kolorowych kamienic, docieramy do via Mazzini, tu najlepiej zorientować się co słychać w świecie mody zaglądając do witryn sklepowych. Ulica pełna markowych sklepów zaprowadza do malowniczego  Piazza Erbe, usytuowanego w miejscu dawnego rzymskiego forum. Zniknęły z przestrzeni placu stragany handlowe i swoje uroki eksponują w pełni zabytkowe budynki, fontanna, kolumna z Lwem św. Marka.    

Późna pora i dziedzińczyk Giulietty zamknięty, cóż nie można było stanąć na słynnym balkonie, a szkoda w wieczorowej iluminacji pewne wyglądałby bardzo romantycznie. Skończyło się na oglądaniu zewnętrznej fasady domu rodziny Dal Cappello.  



Ale kiedy dzień zaczął ustępować wieczorowi i kontury budynków spowiła szarość, zaczęły zaludniać się ocienione parasolami ogródki restauracji na  wszystkich piazza w mieście. Zatrzymaliśmy się my na urokliwym Piazza dei Signiori w bliskim sąsiedztwie posągowego Dantego Alghieri na kieliszek orzeźwiającego  spritza.     

  



                                                            Ponte Vecchio


                                                        Torre dei Lamberti 


                                                    Dante Alghieri na Piazza dei Signori


                                                                  Piazza Erbe 


                                                                     Piazza Erbe

Piazza dei Signori 

                                                       Piazza dei Signori

                                                            Via Mazzini 

                                                                    Piazza Bra 

                                                                Portoni della Bra 



Casa di Giulietta 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz