Znajdziesz tu notatki z mojego życia w Italii. Dowiesz się, jak poznaję Włochy podczas wędrówek po jej ziemi oraz
w kontakcie z kulturą, literaturą i z wszystkim co włoskie. Opisuję swoje wrażenia z podróży bliższych i dalszych.
Piszę o tym co mnie zaciekawiło, zatrzymało uwagę, skłoniło do refleksji. Zapraszam.

poniedziałek, 19 lipca 2010

Serwetka z barokowym amorkiem- nagroda w konkursie

Nigdy nie podejrzewała bym siebie, że szydełkowanie stanie się moim ulubionym hobby ?        Cienką nitkę układam we wzory, pilnuję nie pogubić się w siatce wzoru, nie splątać i nie skręcić cienkiej nitki w supełki. Każdy przerobiony rządek ściegu niesie nadzieję na pomyślne zakończenie dzieła,  moje istnienie nabiera sensu! Opanowaniu umiejętności szydełkowania techniką  filetu towarzyszy ćwiczenie się w cnocie cierpliwości. Podwójna korzyść z zajęcia.
Osiągnięcie efektu końcowego przynosi zadowolenie z wykonanego rękodzieła. Barokowy  amork   to główna nagroda w konkursie ogłoszonym w poprzednim poście "Jakie miasto, takie okna", który trwa do 15 sierpnia. Obrazek z amorkiem umieszczony na ciemnym tle i ujęty w ramki, można zawiesić na ścianie, ozdobić poduszkę, albo jeszcze inaczej wykorzystać.  Żywię nadzieję, że mój amorek spodoba się zwycięzcy.

3 komentarze:

  1. Jestem pod wrazeniem Bozeno! Moje cwiczenie cierpliwosci w ramach robotek recznych nie najlepiej sie zakonczylo niestety ;) Ale powinnam sie byla tego domyslac :)

    Ciesze sie, ze tarta czeresniowo-pistacjowa Wam posmakowala! Moze polaczenie moreli i jezyn rowniez przypadnie Wam do gustu :) Ja wlasnie wrocilam z farmy z kolejna porcja moreli i jezyn, choc tym razem zjem je same, 'na surowo' ;)

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten amorek jest piękny! Odpowiedzi na zagadkę niestety nie znam. Ja za dzierganie nigdy się nie zabierałam, nie potrafie, nie mam talentu do takich rzeczy.
    A z tym zadowoleniem z efektu końcowego dziergania, to trochę tak, jak z przygotowaniem jakieś potrawy, w którą włożyło się dużo czasu i wysiłku :)).
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bea:)Miło mi, że obrazek z amorkiem się tobie podoba- bardzo się starałam. Morele też pochłaniam najlepiej świeże.
    italia od kuchni:)szkoda, że zrezygnowałaś i nie próbowałaś odgadnąc,to jest przecież zabawa!Miło mi, że się do mnie odezwałaś. Tak, to prawda każde podjęte dzieło cieszy, kiedy uwieńczone jest sukcesem.
    Pozdrawiam was dziewczyny. Bożena

    OdpowiedzUsuń