Znajdziesz tu notatki z mojego życia w Italii. Dowiesz się, jak poznaję Włochy podczas wędrówek po jej ziemi oraz
w kontakcie z kulturą, literaturą i z wszystkim co włoskie. Opisuję swoje wrażenia z podróży bliższych i dalszych.
Piszę o tym co mnie zaciekawiło, zatrzymało uwagę, skłoniło do refleksji. Zapraszam.

piątek, 5 czerwca 2015

Świat postrzegany SERCEM. " Serce" Edmondo de Amicisa


Wydawnictwo Somix , Bydgoszcz 1990

Retrospekcja


Układałam książki na półce, kiedy wysunęła się przed inne, jakby chciała o sobie przypomnieć. Obojętnym wzrokiem spojrzałam na oszczędną graficznie okładkę niskonakładowego wydania, jednak serce drgnęło, kiedy odczytałam wykaligrafowany białymi literami tytuł  i powróciły wspomnienia z lat dziecięcych.    

Sentymentalna podróż  przeniosła mnie w połowę lat sześćdziesiątych, do  szkoły podstawowej, na spotkanie uczniów klas trzecich z pisarzem (niestety, nie pamiętam nazwiska). Zaproszony gość wspominał lata szkolne, opowiadał o książce E. AmicisaSerce” i czytał obszerne fragmenty. Zabarwiony dużym ładunkiem emocjonalnym monolog pisarza, połączony z prezentacją książki, poruszyły moją dziecięcą wyobraźnię z taką siłą, że po tym wydarzeniu szkoła jawiła mi się miejscem wspaniałym, a bycie uczniem czymś wyjątkowym. Nie pamiętam, jak długo przepełniały mnie te wzniosłe uczucia, jednak pamięć dobrze zarejestrowała pierwszy kontakt z książka E. Amicisa SERCE, a okładka wydawnictwa Nasza Księgarnia na zawsze znalazła miejsce w moim sercu.            

Wydawnictwo Nasza Księgarnia 1956 r. Wydanie Pierwsze. Taką książkę pamiętam z dzieciństwa z ilustracjami Leonii Janeckiej   
                    Konfrontacja
Przeczytałam książkę jeszcze raz po wielu latach. Doprawdy, ledwo przebrnęłam przez tę, utrzymaną w podniosłym tonie, włoską prozę sentymentalno- romantyczną. Parę razy miałam ochotę dać sobie  spokój, rzucić książkę w kąt.
Dziwiłam się, skąd we mnie taka duża dawka ciepłych uczuć do tej książki, której treść tak mnie teraz irytuje, drażni naiwnością i moralizatorskim tonem. Koniecznie chciałam zrozumieć "niezniszczalny"  urok tej książki.     

Serce”  Edmondo de Amicisa to książka staroświecka, przesycona na wskroś  wzniosłymi uczuciami do ojczyzny, rodziców, nauczycieli. Świat przedstawiony w książce jest ugładzony, naszpikowana przykładami wzorów moralnych. To lektura archaiczna  w treści, nieprzystająca do współczesności i nierealna, no bo:
  • czy  w dzisiejszych czasach rodzice  rozmawiają z dzieckiem o uczuciach do ojczyzny rozumianych jako zdolność  do poświęcenie dla dobra kraju, czy gotowość oddania życia?
  • jaki  współczesny autor książek dla dzieci opowiada wprost małemu czytelnikowi o tym, że „ojczyzna dająca swoim mieszkańcom poczucie wspólnoty i braterstwa  jest dobrem najwyższym, a służba krajowi  należy do nadrzędnych powinności ludzi uczciwych”?
  • w jakiej szkole  nauczyciele  uczą, że „wyznacznikiem patriotyzmu jest zdolność do ponoszenia ofiar i znoszenie cierpień dla własnego kraju: ran, kalectwa, śmierci, niewoli”.
To wszystko trąci patosem, nie przystaje do estetycznych i umysłowych oczekiwań współczesnego, młodego czytelnika, choć przyznaję, że lektura  zawiera szlachetne przesłanki, jest szczera w treści i wzruszająca w tonie.
Zastanawia, na ile zrozumiały jest archaiczny język oraz słownictwo powieści? Czy przekonują hasła, niepodparte sytuacjami znanymi dzieciom z podwórka, a którym przewodzi książka, typu:
  • Rodzina jest ostoją patriotyzmu.  
  • Być obrońcą ojczyzny to zaszczyt.
  • Poświecenie dla ojczyzny jest nie tylko obowiązkiem,  ale i zaszczytem.
  • Miłość do ojczyzny,  gwarancją dobrego imienia
Chociaż lektura obfituje w dobre wychowawcze przykłady, to sztuczność świata przedstawiona w książce de Amicisa może młodego czytelnika nudzić, nie zechce on identyfikować  się z bohaterami poddanymi ciągłej ocenie, surowo upominanymi, pouczanymi.  


(źródło) Wydawnictwo Traves  1886r. Mediolan
Synteza
„Cuore” Edmondo de Amicisa  ukazała się we Włoszech 17 października w 1886 roku nakładem wydawnictwa Traves. Był to zbiór opowiadań opisujących  szkolne życie uczniów trzeciej klasy szkoły elementarnej. Opisane wydarzenia miały być źródłem refleksji i ukazywać wartości, jakimi należy kierować się w życiu.

Pojawiła się w czasie  kształtowania obywatelskiego społeczeństwa Włoch zjednoczonych. Była wyrazem miłości do nowej  ojczyzny, reakcją na zmiany po zjednoczeniu Włoch. Myślą przewodnią książki było wychowanie prawego obywatela Włoch zjednoczonych. Rekomendowana  była dla chłopców w wieku miedzy 9, a 13 rokiem życia, nafaszerowana  treściami wręcz nacjonalistycznymi, w tonie bardzo podniosłym i stylistyce opartej na patosie.

Moje rozumowanie jest takie, autor miał dobre  intencje i to jest cenne, lektura miała kształtować uczestnika życia narodowego, dumnego ze swojego państwa, patriotę i jednocześnie przyzwoitego człowieka. Niepokojące jest jednak, świadome oddziaływanie na psychikę dziecka. Pisarz wiedział co budzi w dziecku wrażliwość na piękno moralne, co wyrabia poczucie obowiązku i posłużył się tą wiedzą w konstrukcji powieści (niczym współczesną techniką socjologicznego oddziaływania).Typową cechą utworu  jest umiejętność wywoływania wzruszenia poprzez:
  • ukazywania życia, jako pasma heroicznych zmagań człowieka z ułomnościami, niedoskonałościami, przeciwnościami losu
  • znikoma ilość epizodów zabawnych, wesołych, omyłkowych stwarzających iluzję prawdziwego życia
  • patos jako elementem kreacji przedstawianego świata
  • opisy emocjonalnych reakcji bohaterów w różnych sytuacjach takie jak: okrzyki tłumu, oklaski, niepohamowany płacz, gwałtowne gesty- przygarnięcie do piersi, pieszczota.
 
 (źródło)
Podsumowanie
Moje wątpliwości związane z lekturą oscylują wokół jej  wychowawczych wartości. Nazbyt skrajnie pojmowana przez Amicisa postawa obywatelska, stwarzała bardzo cienką  granicę między patriotyzmem i nacjonalizmem, a książka mogła służyć za narzędzie indoktrynacji młodzieży. Czy tak było? Czy należy pozostać czujnym?
Dziś już wiemy, że trzeba z tym bardzo ostrożnie, a ja zrozumiałam dlaczego tak doskonale zapamiętałam lekturę.

To co kiedyś mogło wydawać się groźne, dziś zostało przykryte kurzem niezrozumiałych archaizmów, śmieszy patosem, ale i nudzi sztucznością. Paradoksalnie, "Cuore” Edmondo di Amicisa należy do najczęściej na świecie wznawianych dzieł włoskiej literatury dziecięcej, popularnością konkurująca tylko z Pinokio Collodiego.
W Polsce  książka wciąż znajduje swojego czytelnika. Przekładana była sześciokrotnie, ostatni przekład opracowała w 1906 roku Maria Konopnicka. Ostatnie wznowienie książki ukazało się w 2008 roku z serii "Cała Polska czyta dzieciom". 
 
Nie ma co się martwić, że lektura  pójdzie w zapomnienie:-)

Okładka lub karta tytułowa
Wydawnictwo Gebethner i Wolf 1938r.

W Italii książka doczekała się  wiele adaptacji filmowych:
    Cuore (1947 ),film w reż. Duilia Colettiego  z udziałem Vittoria de Sica Cuore ( 1973),film de Romano Scavolini 
    Cuore( 1984), romanzo sceneggiato w reż. Luigiego di Comenciniego
    Cuore ( 2001),romanzo sceneggiato  wyprodukowany przez Canale 5 serial  telewizyjny



Rozpisałam się na temat książki SERCE, trochę powspominałam, podzieliłam wiedzą, a jeśli ktoś czuje niedosyt odsyłam do ciekawego tekstu  pani Olgi Płaszczewskiej " O recepcji przekładowej SERCE De Amicisa",  którym  i ja się posiłkowałam.
Jeszcze tylko dosłownie, kilka informacji o Edmondo de Amicisie.

Edmondo de Amicis
wikipedia

Edmondo de Amicis w wieku 16 lat  wstąpił do Akademii  Wojskowej w Modenie i był oficerem w nowym królestwie Włoch. Ciekawostką dla mnie jest to, że 24 lipca 1848r. brał udział, jako podporucznik, w bitwie z Austriakami pod Custozą, położoną nieopodal naszego miejsca zamieszkania. Jednak klęska bitwy przesądziła o zakończeniu kariery wojskowej E.de Amicisa. Przeżycia  z pola bitwy opisał pisarz w książce "Serce" w opowiadaniu pt.  "O sardyńskim doboszu". Są w książce opisy jeszcze innych bitew, niestety  sylwetki postaci historycznych Giuseppe Mazziniego, Wiktora Emanuela, Cavoura,  Garibaldiego, Króla Humberta, nakreślone są w sposób naiwny i bezkrytyczny.
  



4 komentarze:

  1. To chyba pierwsza książka, która z mych dziecinnych oczu wyciskała łzy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W mojej ocenie bardziej zrozumiała dla dzieci jest książka Pinokio, kupiłam egzemplarz do wspólnego czytania z wnukiem. Niedługo będę mogła się przekonać, jak bardzo zainteresuje Przemka świat drewnianego pajacyka. Dziękuję za odwiedziny i pozostawienie śladu.

      Usuń
  2. Pinokio - to chyba jedna z najważniejszych bajek. Drewniany chłopak żyje!... Wierz mi świat jest pełen Pinokiów! Mam nadzieję, że zdobyłaś wydanie z rysunkami J. M.Szancera. Jak klasyka, to klasyka. Przeczytaj Wnukowi oczywiście: "Gelsomina w Kraju Kłamczuchów".
    pozdrawiam ze słonecznej Bydgoszczy

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam ponad pół wieku temu cały zbiór opowiadań z tytułowym "Sercem" więc pamiętam tylko, że była wzruszająca.
    Ale od "Od Apeninów do Andów", opowiadanie które wzruszała mnie chyba najbardziej pamiętam najlepiej.
    To książka, która również uczy empatii więc warto mimo tego anachronicznego stylu, w jakim jest napisana jednak czytać ją dzieciom...chociażby wyrywkowo. Bo też wiele się zmieniło od tamtych czasów, ale cierpienie, które dzisiaj próbuje się wyeliminować z postrzegania świata ma taki sam wymiar....

    Świetny tekst .....z przyjemnością się w niego zagłębiłam...

    OdpowiedzUsuń