Znajdziesz tu notatki z mojego życia w Italii. Dowiesz się, jak poznaję Włochy podczas wędrówek po jej ziemi oraz
w kontakcie z kulturą, literaturą i z wszystkim co włoskie. Opisuję swoje wrażenia z podróży bliższych i dalszych.
Piszę o tym co mnie zaciekawiło, zatrzymało uwagę, skłoniło do refleksji. Zapraszam.

wtorek, 9 lutego 2016

Un piccolo pizzaiolo :-)

Świętujemy Międzynarodowy Dzień Pizzy

Międzynarodowy Dzień Pizzy to idealna okazja by przygotować wspólnie z wnukiem najbardziej kulinarne danie włoskie. Wykorzystuję naturalny  zapał pięciolatka do zabawy w  prawdziwe gotowanie, takie z zachowaniem  zasad higieny, z użyciem prawdziwych produktów i naczyń kuchennych. Kiedy tak razem gotujemy to jesteśmy blisko siebie, czas płynie przyjemnie na tworzeniu czegoś smacznego. Najważniejszy jest  aspekt psychologiczny wspólnych działań kulinarnych,  dziecko czuje się ważne, bo potrafi zrobić coś co zwykle zarezerwowane jest dla dorosłych.

Tak więc, myjemy ręce, podwijamy rękawy, zakładamy fartuszek i do dzieła!
Włoską pizzę przygotowuje dziś  piccolo pizzaiolo. DDDDDDD



Kluczową sprawą w dobrej pizzy jest ciasto, które wymaga czasu i przyłożenia się. Ten etap tworzenia pizzy należał w całości do Przemka, który należycie rozprawił się z ciastem.
Zaczęliśmy od mieszania składników w misce, aż do ich połączenia, potem było rozciąganie, poklepywanie, rolowanie, a na koniec formowanie palcami okrągłego placka. To był prawdziwy popis  sztuki kulinarnej un piccolo pizzaiolo, wymagający sprawności manualnej i wyobraźni.

W czasach łatwego dostępu do szybkich dań z półproduktów, fast foodów, usług cateringowych wyrabianie nawyku gotowania u dzieci jest  bardzo ważne i w niedalekiej  przyszłości może zaowocować  samodzielnym przygotowywaniem posiłków.

Zabawa w gotowanie sprawia Przemkowi  przyjemność, może kiedyś podobnie jak Damian Kordas zostanie  najmłodszym  Master Chefem w Europie  i najlepszym kucharzem w Polsce,   powie, jak on powiedział-  " pasją do gotowania zaraziła mnie moja ukochana  babcia".*

Dla  Przemka przygoda z gotowaniem  już się zaczęła,  a przyszłość pokaże jak daleko rozwinie się w sztuce kulinarnej.          

* cyt. onet. gotowanie- Damian Kordas: Gotowanie jest dla mnie odskocznią od codziennego życia  
                                                                                        






Farsz na pizzę
pokrojone zielone oliwki
paseczki suszonych pomidorów
kapary
parmezan
mozzarella

Wykonanie
Smarujemy wierzch pomidorowym sosem, posypujemy oregano i nakładamy farsz- pokrojone zielone oliwki, paseczki suszonych pomidorów i kapary. Posypujemy parmezanem i obkładamy plastrami mozzarelli. Pieczemy przez około 20 minut w temperaturze 220 stopni. Smacznego:-)

Wcześniej o pizzy pisałam tutaj, tutaj i tutaj . Zapraszam:-)






16 komentarzy:

  1. my świętujemy Dzień Pizzy w 2 niedziele każdego miesiąca... ale miło patrzeć, ze młodzi wyrabiają ciasto; naprawdę młodzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W miesiącu lutym, druga niedziela przypada 14, to znaczy,że pizzą będziecie świętowali Walentynki. Życzę smacznej pizzy i udanego wieczoru:-) My jesteśmy nałogowymi zjadaczami pizzy, często przygotowuję pizzę w domu, ale bardzo lubię wspólne wyjścia i smakowanie pizzy w różnych miejscach. Pozdrawiam:-)

      Usuń
    2. nie nie, w dwie niedziele każdego miesiąca :) była w minioną niedzielę, więc teraz chyba pozwolimy sobie od niej odpocząć :)

      Usuń
    3. ps. Gdybym mieszkała we Włoszech, raczej nie robiłabym sama, z powodu braku pieca, który jest u Was na każdym zakręcie :)

      Usuń
    4. Rozumiem, że jesteście smakoszami pizzy :-)Rzeczywiście jest tak,że piece na węgiel drzewny ma każda pizzernia, ale pizze z tych pieców nie są jednakowo dobre, jednak sprawna ręka pizzaiolo decyduje o ostatecznym smaku pizzy.

      Usuń
  2. Jak dobrze mieć babcię......
    Kocham pizzę, ale mnie wychodzi zazwyczaj ciasto nie chlebowe, ale kruche....mimo iż drożdżowe.....
    Muszę bardziej nad nim popracować....

    Załączam moc serdeczności z Małopolski....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Nie od razu Rzym zbudowano":-)trzeba prób i błędów, zanim nauczymy się nowej umiejętności, moja rada... podejmować próby i nie rezygnować...Życzę wytrwałości i sukcesu w wypiekaniu domowej pizzy :-)

      Usuń
  3. Po moim wpisie na FB o kruchych ciastkach na zajęciach koła historycznego musiałem... szczegółowo omówić proces produkcji? Nie dość na tym jeden z uczestników upiekł!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znana restauratorka Agnieszka Kręglicka uważa, że zagrożeniem dzisiejszego świata jest to, że nie będziemy umieli gotować, a tu proszę..., można się rozwinąć kulinarnie na zajęciach koła historycznego :-) Pozdrawiam

      Usuń
  4. Wielkie brawa dla Przemka, pracowity chłopczyk, a pizza z pewnością była znakomita, wygląda pieknie i smacznie :)

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. śliczna ta pizza, aż mam ochotę chodź baaardzo z rzadko jadam :)
    oprócz podniebienia mogło pocieszyć się też oko :)
    w wolnym czasie zapraszam do mnie http://modnemadam.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zajrzałam na Twoją stronę i zainteresowałam tytułami polecanych przez ciebie filmów o życiu i karierze modowego guru Yves Saint Laurenta. Miło, że się odezwałaś, ciekawi mnie, jak tu do mnie trafiłaś? Pozdrawiam.

      Usuń
  6. Zawsze kiedy do Ciebie zaglądam ostatnio, trafiam na pizzę :) I doskonale, bo w domu robię pizzę bardzo często, a moja najulubieńsza, to podpatrzona u Ciebie: z gruszką, kozim serem i rukola. Wprawdzie na potrzeby męża musiałam zamienić ser na ostry pleśniowy (koziego nie cierpi), ale i tak jest przepyszna - dzięki Bożeno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nam pizza jeszcze się nie przejadła i wciąż jesteśmy jej smakoszami, ciasto wg stałego przepisu, chociaż ostatnio zrobiłam z mąki orkiszowej i też nam smakowało, żeby nie buło nudno zmieniam farsz. Miło wiedzieć, że mój przepis wykorzystałaś w swojej kuchni. Życzę wielu udanych i smacznych kulinarnych odkryć:-)

      Usuń