Znajdziesz tu notatki z mojego życia w Italii. Dowiesz się, jak poznaję Włochy podczas wędrówek oraz w kontakcie z kulturą, literaturą i z wszystkim co włoskie. Opisuję swoje wrażenia z podróży bliższych i dalszych. Piszę o tym co mnie zaciekawiło, zatrzymało uwagę, skłoniło do refleksji. Zapraszam.

czwartek, 23 października 2014

Ostatni rzut na taśmę - kryzysowe ciasto czekoladowe ze śliwkami


Za niecałe dwa tygodnie Wszystkich Świętych. W Italii to czas pieczenia słodkich bułeczek w kształcie chlebka-"Pane dei morti", migdałowych ciasteczek przypominających kości  nazywanych "Fave da morto", "Ossa di morto" w zależności od regionu. Jednak o tradycji wypiekania ciasteczek nawiązujących kształtem i nazwą do Giorno dei Morti napiszę innym  razem i temat odkładam do rozwinięcia na później, bo u mnie jeszcze jedna, kulinarna odsłona śliwkowa.

Tak już mam, że lubię śliwki i nie rezygnuję z nich szybko na rzecz innych pojawiających się sezonowych atrakcji. Żeby więc temat śliwkowy zapiąć na ostatni guzik, rzucam dziś na taśmę kryzysowe  ciasto czekoladowe ze śliwkami i posypką migdałową.

Kryzysowe ciasto czekoladowe jest pyszne,

a w wersji ze śliwkami i posypką migdałową smakuje rewelacyjnie. Odkąd nauczyłam się piec to ciasto, to powtarzam w wielu wersjach przez cały rok. Przepis na jego przygotowanie znalazłam u Bea w kuchni. To wegański przepis, bez użycia jaj, nabiału, bez użycia proszku do pieczenia, który zastąpiony jest tu sodą. Przygotowanie ciasta jest łatwe i zajmuje mało czasu, a co najważniejsze nie potrzebne są jaja i nabiał, chociaż w tej wersji użyłam masła do zrobienia kruszonki. Składniki miesza się krótko i przelewa do formy, szybko wkłada do piekarnika. Ważną rzeczą jest, aby nie przetrzymywać ciasta zbyt długo w piekarniku, bo straci wilgotność. Po upieczeniu ciasto jest  po prostu wyborne. Polecam:-)
.


Rodowód receptury tego ciasta sięga biednych, kryzysowych czasów Ameryki-stąd nazwa ciasta. Zachęcam do jego przygotowania, bo to ciasto, które nie może się nie udać. Podaję przepis

Składniki:
260 g mąki
  40 g kakao
180 g cukru trzcinowego
 kandyzowana skórka pomarańczowa
    1 łyżka sody
1/4  łyżeczki soli
ok. 80 ml oliwy/ oleju
     1 łyżka octu winnego
250- 230 ml soku pomarańczowego + dżem pomarańczowy

Posypka migdałowa:
płatki migdałowe
masło- 3łyżki
mąka- 3łyżki
cukier- 3łyżki

Potrzebna forma:  keksówka wyłożona papierem w tej wersji użyłam prostokątnej blaszki.
Piekarnik nagrzać do 180 stopni

Wykonanie
W misce wymieszać suche składniki  ze skórką pomarańczową. Potem wlać olej i ocet i sok pomarańczowy wymieszany z podgrzanym dżemem  pomarańczowy, energicznie wymieszać wszystkie składniki, przelać do formy, posypać  posypką migdałową, szybko włożyć  do piekarnika. Piec krótko ok. 30- 35 minut. Po wyjęciu ma być lekko błyszczące. Pozostawić chwilę w formie, następnie wyjąć z formy i wystudzić.



1 komentarz: