Znajdziesz tu notatki z mojego życia w Italii. Dowiesz się, jak poznaję Włochy podczas wędrówek po jej ziemi oraz
w kontakcie z kulturą, literaturą i z wszystkim co włoskie. Opisuję swoje wrażenia z podróży bliższych i dalszych.
Piszę o tym co mnie zaciekawiło, zatrzymało uwagę, skłoniło do refleksji. Zapraszam.

niedziela, 30 listopada 2014

Werona o zmierzchu

 Listopad raczył nas deszczem i pochmurnym niebem. Dni pogodnych i słonecznych było niewiele.
Udało nam się jednak odwiedzić Weronę w towarzystwie słońca. Było to dokładnie w niedzielę 16 listopada. Długo spacerowaliśmy po historycznym centrum, aż do zapadnięcia zmroku. W świetle
ulicznych latarni Werona wyglądała uroczo. Kolorowo podświetlone zabytkowe budynki eksponowały ciekawą architekturę, przyciągały uwagę nowoczesne aranżacje witryn sklepowych i wielkie banery z reklamami. Słodki zapach pieczonych kasztanów od ulicznych sprzedawców zachęcał do skosztowania jesiennego przysmaku. Popatrzcie na Weronę, jak jest piękna o zmierzchu.


















2 komentarze:

  1. Pieknie wyglada w swietle lamp....
    Widzialam Werone we wrzesniowe popoludnie ,gdzie zar lal sie z nieba...
    Wieczorna pora wyglada jednak jeszcze piekniej....
    Pozdrawiam))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Werona o zmierzchu, oświetlona światłami to wymarzona scenografia na romantyczny spacer;))) kiedy zapalają się latarnie uliczne na Piazza Bra, to miasto jawi się zupełnie odmienione, niczym dama w wieczorowej sukni. Pozdrawiam.

      Usuń